Cytat dnia. Artur Barciś nie krył żalu. ‘To przykre, kiedy człowiek się stara, a potem dowiaduje się…’
Cytat dnia. Artur Barciś: To przykre, kiedy człowiek się stara, a potem dowiaduje się…
Katarzyna Świderek19 października 2026, 05:49
Artur Barciś od lat należy do najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorów. Choć ma za sobą wiele występów przed kamerami, jedno z telewizyjnych doświadczeń wspomina wyjątkowo źle. W wywiadzie nie krył rozczarowania i stanowczo przyznał, że nie chciałby tego powtórzyć.
Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google
Widzowie znają Artura Barcisia przede wszystkim z “Miodowych lat” i “Rancza”, ale jego kariera nie ogranicza się do aktorstwa. W 2010 roku postanowił spróbować swoich sił w zupełnie innej roli i wystąpił w “Tańcu z gwiazdami”. Udział w popularnym show okazał się jednak trudniejszy, niż można było przypuszczać. Kilka miesięcy później aktor opowiedział o swoich wrażeniach i wyjaśnił, dlaczego nie zdecydowałby się ponownie stanąć na parkiecie.
Zobacz wideoCezary Żak i Artur Barciś o powrocie „Rancza”: Scenariusz nas zaskoczył
Artur Barciś nie chciał wracać do “Tańca z gwiazdami”. Tak wspominał udział w programie
W 2010 roku Artur Barciś wziął udział w 11. edycji “Tańca z gwiazdami”, emitowanej na antenie TVN. Jego partnerką była profesjonalna tancerka Paulina Biernat. Aktor musiał przygotowywać choreografie, uczestniczyć w regularnych treningach i występować przed jurorami oraz telewidzami. Choć od lat pracował przed kamerą i na scenie, udział w tanecznym show okazał się dla niego wyjątkowo wymagającym doświadczeniem. Do programu wrócił w rozmowie z Piotrem Kubicą, opublikowanej 29 marca 2011 roku w “Gazecie Pomorskiej”. Wywiad ukazał się pod tytułem “Teraz woli śpiewać niż tańczyć”, a jego treść udostępniono również w serwisie e-teatr.pl.
Barciś nie ukrywał, że udział w telewizyjnej rywalizacji pozostawił po sobie nieprzyjemne wspomnienia. Największe zastrzeżenia miał do ogromnego wysiłku oraz sposobu oceniania uczestników. Swoje doświadczenia podsumował następująco: “To jest program, który zmusza do gigantycznej mordęgi. Bliżej mu do sportu, akrobatyki, niż przyjemnego tańca. Rzecz dzieje się na żywo, są jurorzy, którzy potrafią zmieszać uczestnika z błotem na oczach ogromnej widowni. To przykre, kiedy człowiek się stara, a potem dowiaduje się, że jest beznadziejny, bo stanął na pięcie, a nie na palcach. Drugi raz nie dałbym się na to namówić za żadne pieniądze”.
Wypowiedź aktora pokazuje, że telewizyjna rozrywka z perspektywy uczestnika wygląda zupełnie inaczej niż z punktu widzenia widza. To, co na ekranie wydaje się dobrą zabawą, w rzeczywistości wiąże się z dużą odpowiedzialnością i koniecznością sprostania oczekiwaniom innych. Barciś zwrócił uwagę na to, jak łatwo podczas publicznej rywalizacji zapomnieć o wysiłku człowieka i skupić się wyłącznie na jego niedoskonałościach. Nie wskazał konkretnego jurora ani jednej sytuacji, lecz odniósł się do ogólnej atmosfery programu. Jego słowa były przede wszystkim wyrazem rozczarowania doświadczeniem, które zamiast przyjemności przyniosło mu wiele stresu.
Artur Barciś zdobył popularność dzięki “Miodowym latom” i “Ranczu”. Tak wygląda jego życie i kariera
Artur Barciś urodził się 12 sierpnia 1956 roku w Kokawie, niedaleko Częstochowy. Ukończył Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Łodzi, a w 1979 roku rozpoczął karierę aktorską. Występował na scenach warszawskich teatrów, między innymi Teatru na Targówku, Teatru Narodowego i Teatru Ateneum. Z czasem zaczął coraz częściej pojawiać się również w produkcjach filmowych i telewizyjnych. Ogromną popularność przyniosła mu rola Tadeusza Norka w serialu “Miodowe lata”, w którym występował u boku Cezarego Żaka.
W latach 1998-2003 wcielał się w sympatycznego pracownika kanalizacji, który wraz z przyjacielem Karolem Krawczykiem regularnie wpadał w zabawne tarapaty. Kilka lat później ponownie spotkał się z Żakiem na planie “Rancza”, tym razem jako Arkadiusz Czerepach. Przebiegły i ambitny bohater szybko stał się jedną z najbardziej charakterystycznych postaci serialu. Barciś występował również w filmach Krzysztofa Kieślowskiego, między innymi w “Bez końca”, “Dekalogu” i “Krótkim filmie o miłości”. Jego dorobek obejmuje zarówno role komediowe, jak i dramatyczne, a także dubbing i reżyserię teatralną.
Prywatnie aktor od wielu lat jest mężem Beaty Barciś, montażystki filmowej, z którą ma syna Franciszka. Mimo dużej rozpoznawalności stara się oddzielać życie rodzinne od zawodowego. Przez lata pozostawał aktywny na scenie i przed kamerą, zdobywając sympatię kolejnych pokoleń widzów. Choć chętnie podejmował różnorodne wyzwania artystyczne, udział w “Tańcu z gwiazdami” był jednym z tych doświadczeń, których nie chciał powtarzać.

Film Netfliksa dostał 4 Oscary. Naziści zakazali tej historii
Netflix sięga po mroczną historię Polski. W głównej roli Borys Szyc
Ta alpejska dolina to zimowy pewniak. Śnieg, 86 km tras i atrakcje, które pokochają także rodziny z dziećmiMATERIAŁ PROMOCYJNY- <img src="https://bi.im-g.pl/im/27/8d/1f/z33085479H.jpg" alt='Reporterowi Republiki puściły nerwy na wizji. “Nie. Ja se idꔑ loading=”lazy”>
Reporterowi Republiki puściły nerwy na wizji. “Nie. Ja se idę” 
Pamiętacie Kaśkę Solejuk z “Rancza”? Ma już 30 lat. Trudno ją rozpoznać
- 19:27
Zbrodnie, demony i tajemnice. Polska proza nie bierze jeńców - 17:17
Premierę zatrzymała cenzura. Po prawie 40 latach odnaleziono jedyną kopię - 13:29
Tarantino ma już nowy scenariusz, ale na plan się nie śpieszy - 08:51
Na co warto zapolować na 29. Targach Książki w Krakowie? - 07:21
To miała być szybka piosenka. Dziś trudno w to uwierzyć
Source: kultura.gazeta.pl

