Miał 13 lat, gdy znany aktor uderzył go na castingu. Potem podał mu alkohol
Roksana Pamuła22 września 2026, 09:01
Rola w kultowym serialu otworzyła mu drzwi do kariery i przyniosła ogólnopolską popularność. Marian Tchórznicki zapłacił jednak za nią wysoką cenę. Alkoholowe uzależnienie niemal zrujnowało jego życie, a do walki o siebie musiał dojść dopiero po latach.
Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google
Aktorstwo wyniosło go na szczyt, a uzależnienie sprowadziło na dno. Marian Tchórznicki już jako dziecko przejawiał predyspozycje aktorskie, lecz o obraniu tej ścieżki zawodowo nigdy nie myślał. Wszystko zmieniło się, gdy dowiedział się, żeStanisław Jędryka otwiera casting do serialowej ekranizacjipowieści Adama Bahdaja “Do przerwy 0:1”, w którym postanowił wziąć udział. O główną rolę Mariana “Paragona” Tkaczyka walczył z aż 1,5 tys. innych kandydatów, a o jego wyborze przesądziła scena, którą przyszło mu zagrać z Romanem Wilhelmim.
Zobacz wideoNajpierw miał być “Nasz dom”, ale nazwa nie przeszła. Na szczęście kultowy serial powstał
W jakich produkcjach wystąpił Marian Tchórznicki? Serial Jędryki otworzył mu drzwi do kariery
Jak wyjawił Tchórznicki w reportażu realizowanym przez CANAL+, było to jego pierwsze przesłuchanie w życiu, dlatego też towarzyszył mu olbrzymi stres i nerwy. Aktor, widząc jego potencjał blokowany nieśmiałością, postanowił pomóc mu uzewnętrznić emocje. Zrobił to jednak w kontrowersyjny sposób, bo w trakcie wspólnej sceny mocno go uderzył, co wywołało u 13-latka furię, która tak spodobała się reżyserowi, że to właśnie jemu postanowił powierzyć główną rolę. – Po latach Wilhelmi, miałem z nim dość dobry kontakt, mówi: “Ja cię specjalnie, Paragon, uderzyłem, bo chciałem z ciebie wydobyć to wszystko” – opowiadał.
Serial trafił na ekrany w 1969 roku i zrobił błyskawiczną furorę nie tylko wśród nastoletnich, lecz także dorosłych widzów. Gdy niedługo później powstała jego kinowa wersja zatytułowana “Paragon gola”, Tchórznicki był już niezwykle popularny. To miało jednak swoją cenę. – Ze zwykłego chłopca, który kopie piłkę na Powiślu, stałem się nagle znanym polskim aktorem i w głowie lekko mi się poprzewracało – przyznawał otwarcie w audycji “Twarzą w twarz” w Programie I Polskiego Radia.
Dla Tchórznickiego popularność okazała się zgubą. To z Wilhelmim upił się po raz pierwszy w życiu
Gdy wkraczał do branży filmowej, Tchórznicki nie wiedział jeszcze, z jak wieloma trudnościami przyjdzie mu się zmierzyć. Z racji tego, że był ciekawym życia 13-latkiem, łatwo ulegał wszelkim pokusom i nie rozważał ich ewentualnych konsekwencji. Tak było i wtedy, gdy Wilhelmi pożyczył od niego 300 zł, które oddał mu nie w gotówce, lecz zaproszeniem na ajerkoniak do SPATiF-u.
– Schlałem się jak kot tym ajerkoniakiem – opowiadał po latach i dodał, że gdyby nie pomoc aktora, pewnie nie trafiłby do domu. – Wziął taksówkę, zawiózł mnie na Bednarską i powiedział do mamy: “Tereska, oddaję syna, przepraszam” – wspominał serialowy Paragon.
Choć następnego dnia męczyły go kac i wyrzuty sumienia, to gdy dolegliwości minęły, pojawiło się pragnienie skosztowania innego wyskokowego napoju. Później przyznawał, że nie był świadomy konsekwencji, które to za sobą ciągnie. A te okazały się dla niego bezlitosne. – Wtedy mi się wydawało, że wszystko należy do mnie, że można brać te tanie narkotyki i pić alkohol i wszystko będzie dobrze, a jednak potrzebna była wtedy nauka. Uzależniłem się od alkoholu – wyznawał. Latami próbował walczyć z nałogiem, lecz na nic to się zdało. Dopiero gdy jego żona odeszła z dziećmi, zrozumiał, że pora wziąć się w garść. Zrezygnował z alkoholu, ale jego brak rekompensował sobie m.in. słodyczami, przez co przytył do 186 kg i musiał przejść operację zmniejszenia żołądka.
Wtedy też poddał się profesjonalnej terapii i poszedł na odwyk. Po tym obiecał sobie, że już nigdy nie pozwoli, by cokolwiek zawładnęło jego życiem. Od lat pozostaje abstynentem i stara się wspierać innych w walce z uzależnieniem. – Mój alkoholizm to było nieradzenie sobie z emocjami – tłumaczył w programie “Ocaleni” w TVP1. Do aktorstwa jednak nie powrócił, za wyjątkiem epizodu w filmie “Nigdy nie mów nigdy”, w którym zagrał w 2009 roku.
Potrzebujesz pomocy?
Jeśli borykasz się z uzależnieniem lub chcesz dowiedzieć się, jak możesz pomóc osobie bliskiej, możesz skontaktować się ze specjalistami, którzy dyżurują pod tymi numerami:
- Ogólnopolski Telefon Zaufania uzależnienia (codziennie w godzinach 16-21): 800-199-990
- Telefon Zaufania uzależnienia behawioralne (codziennie w godzinach 17-22): 800-889-880
- Pomarańczowa linia dla rodziców dzieci pijących alkohol (od poniedziałku do piątku w godzinach 14-20): 801-140-068
- Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie Niebieska Linia (całą dobę): 800-120-002
Więcej informacji znajdziesz na stronach Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom.

Stan Borys skończył 85 lat. Mało kto wie, przez co przeszedł po udarze
Pieczyński o wierze. “Nikt tak nie skłócił i nie osłabił mentalności…”
Wrzesień miesiącem profilaktyki. Nie okładaj zdrowia na jutroOGŁOSZENIE PŁATNE
Cytat dnia. Weronika Rosati: Do miłości się nikogo nie zmusi. Jak facet nie wróci, to trzeba…
To ulubiony film reżysera “Ojca chrzestnego”. Stworzył go Polak
- 09:01
Idol PRL-u uzależnił sie od alkoholu. Wszystko przez Wilhelmiego - 07:31
Film obrósł legendą, ale wciąż go nie obejrzała. “Nie miałam odwagi” - 07:02
Cowtorkowy quiz dla ambitnych. Komplet punktów zdobędzie tylko omnibus! - 05:03
De Niro wypowiedział je na planie. “Jestem jak Bóg, a Bóg jest…” - 13:19
Kłócą się o “Lalkę”, będą o “Villas”? Jest zwiastun filmu z Drzymalską
Source: kultura.gazeta.pl

