Cytat dnia. Ryszard Riedel szczerze o życiu. ‘Trzeba być takim, jakim się jest. Nie udawać…’
Cytat dnia. Ryszard Riedel: Trzeba być takim, jakim się jest. Nie udawać, filozofować. A i nie…
Katarzyna Świderek19 września 2026, 05:43
Ryszard Riedel miał za sobą wielką karierę, ale też wiele trudnych doświadczeń. W jednej z rozmów podzielił się prostą refleksją o podejściu do siebie i życiowych problemów. Po latach jego słowa nadal dają do myślenia.
Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google
Ryszard Riedel kojarzy się przede wszystkim z Dżemem, charakterystycznym głosem i piosenkami, które na stałe weszły do historii polskiego rocka i bluesa. Za scenicznym sukcesem kryło się jednak niełatwe życie. Wokalista potrafił mówić o ważnych sprawach bez zbędnych ozdobników i skomplikowanych teorii. Jedna z takich wypowiedzi pokazuje, jakie podejście miał do bycia sobą oraz radzenia sobie z trudniejszymi momentami.
Zobacz wideoPopkultura odc. 120
Ryszard Riedel nie szukał skomplikowanych recept na życie. W kilku zdaniach zawarł ważną refleksję
Riedel nie należał do osób, które próbowały przedstawiać swoje przemyślenia za pomocą rozbudowanych teorii. W wywiadzie przeprowadzonym przez Barbarę Kalitę odniósł się do tego, jak podchodzić do samego siebie i codziennych trudności. Jego odpowiedź była krótka i bezpośrednia. Powiedział: “Trzeba być takim, jakim się jest. Nie udawać, filozofować. A i nie za bardzo tragizować. Prowadzi to do “dołów”. I po co? Wtedy można oknem skoczyć…”.
Za tymi mocnymi słowami stoi dość uniwersalna refleksja. Riedel zwracał uwagę na znaczenie życia w zgodzie ze sobą i zachowania dystansu, szczególnie wtedy, gdy nie wszystko układa się zgodnie z planem. Człowiek nie ma wpływu na każdą sytuację, ale może zdecydować, ile miejsca zajmą w jego życiu niepowodzenia, cudze oczekiwania czy negatywne myśli. Nie chodzi przy tym o ignorowanie poważnych kłopotów, lecz o to, by nie pozwolić im całkowicie zdominować codzienności.
W jego wypowiedzi mocno wybrzmiewa również autentyczność. Życie podporządkowane temu, co pomyślą inni, łatwo zamienia się w ciągłe odgrywanie określonej roli. Riedel proponował coś znacznie prostszego: zaakceptowanie siebie bez dopasowywania się na siłę do oczekiwań otoczenia. Ostatnia część wypowiedzi jest bardzo dosadna i pokazuje, jak poważne mogą być skutki pogrążania się w przygnębieniu. W szerszym, życiowym znaczeniu cały cytat przypomina o dwóch rzeczach: nie warto budować swojego życia pod innych, a trudności nie powinny odbierać całej uwagi temu, co dzieje się poza nimi.
Ryszard Riedel stał się jednym z symboli Dżemu. Wielkiej karierze towarzyszyły rodzina i dramatyczna walka z uzależnieniem
Ryszard Henryk Riedel urodził się 7 września 1956 roku w Chorzowie. Był muzycznym samoukiem. Z Dżemem związał się w latach 70., a z biegiem czasu jego głos stał się jednym z najbardziej charakterystycznych w polskiej muzyce. Nie ograniczał się do roli wokalisty. Grał na harmonijce ustnej i pisał teksty, a jego sposób śpiewania świetnie wpisywał się w bluesowo-rockowe brzmienie zespołu. Z okresem Riedla związane są jedne z najbardziej rozpoznawalnych utworów Dżemu, między innymi “Whisky”, “Czerwony jak cegła”, “Wehikuł czasu” oraz “List do M.”. Rosnąca popularność zespołu sprawiła, że wokalista stał się jedną z najbardziej znanych postaci polskiej sceny. Charakterystyczny wygląd, zachowanie podczas występów i przede wszystkim głos powodowały, że trudno było pomylić go z kimkolwiek innym.
Za sceną Riedel był mężem i ojcem. Jego żoną została Małgorzata, nazywana Golą, którą znał od młodości. Para doczekała się dwojga dzieci, Karoliny i Sebastiana. Syn poszedł później w ślady ojca. Sebastian Riedel został wokalistą i gitarzystą, przez wiele lat był związany z grupą Cree, a po latach zaczął występować także z Dżemem.
Życie Ryszarda miało jednak również znacznie trudniejszą stronę. Wokalista przez lata zmagał się z uzależnieniem od narkotyków. Nałóg stopniowo odbijał się na jego zdrowiu, życiu osobistym oraz działalności artystycznej. Coraz poważniejsze problemy utrudniały mu regularne występowanie i wpływały na jego relacje z zespołem. Próby leczenia nie doprowadziły do trwałego wyjścia z uzależnienia. Ryszard Riedel zmarł 30 lipca 1994 roku w Chorzowie, mając zaledwie 37 lat. Jego przedwczesna śmierć zakończyła jeden z najważniejszych okresów w historii Dżemu, ale nie zakończyła popularności nagrań powstałych z jego udziałem. Muzyka przetrwała, a wraz z nią pamięć o artyście.

Wyreżyserował “Ojca chrzestnego”. Film Polaka jest jego ulubionym
Nie przyjął roli w serialu Barei, potem żałował. Powód decyzji zaskakuje
Wrzesień miesiącem profilaktyki. Nie okładaj zdrowia na jutroOGŁOSZENIE PŁATNE
Ten serial zmienił telewizję. Dziś by nie powstał- Rysiek Riedel o życiu. “Trzeba być takim, jakim się jest. Nie udawać…”
- 20:35
Duże zmiany na rynku streamingu. Przyszłość SkyShowtime wisi na włosku - 18:24
Pamiętasz serial “Przyjaciele”? Sprawdź, którą postać przypominasz - 13:36
Jego czwartą żoną była 27 lat młodsza studentka. “Bardzo się tego bała” - 12:02
Szybka Piątka. Od wielkich powieści po ciekawostki ze świata. 5/5 dla orłów! - 11:22
WFF 2026 pokazał pełny program. 102 premiery i jedna ważna niewiadoma
Source: kultura.gazeta.pl
