Najpierw życie zatruwały mu fanki, potem bezpieka. Żabczyński do końca zachowywał się z klasą
Życie aktora zatruły fanki. “Co pół roku musiałem robić remont”. Potem zajęła się nim bezpieka
Roksana Pamuła13 września 2026, 17:19
Do historii przeszedł jako jeden z najwybitniejszych aktorów dwudziestolecia międzywojennego w Polsce. Był wszechstronnie utalentowany, przystojny i miał czarujący głos. Jednak Aleksander Żabczyński szybko poznał cenę sławy. Fanki nie dawały mu spokoju ani na chwilę i nie zważając na to, że ma żonę, godzinami koczowały pod drzwiami jego mieszkania.
Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google
Jego wszechstronne zdolności artystyczne ujawniały się od dziecka. Po mamie, Zofii Florentynie Ostrowskiej, zawodowej śpiewaczce operowej, miał znakomity słuch i doskonałe poczucie rytmu. Z kolei ojciec, Aleksander Daniel Żabczyński, pułkownik armii rosyjskiej i generał dywizji Wojska Polskiego, wpoił mu, jak ważna jest edukacja. Z tego powodu już jako 6-latek zaczął uczyć się pod okiem dyplomowanej guwernantki, a w wieku 11 lat poszedł do dwujęzycznego gimnazjum. To wtedy zrodziła się jego pasja do aktorstwa, która potem stała się pomysłem i planem na życie.
Zobacz wideoRozgoryczona Jabłczyńska nie zagra w kontynuacji “Nigdy w życiu”. “Jest to bardzo niesprawiedliwe. Bardzo nie w porządku” Wybierz serwis
Chciał być aktorem, ale miał też plan “B”. Ukochaną Żabczyński poznał w kółku teatralnym
– Każde przedstawienie teatralne było dla mnie objawieniem – wspominał Aleksander Bożydar Żabczyński w jednym z wywiadów swoje pierwsze kroki na teatralnych deskach. – Aktorów uważałem za ludzi z innej planety i kiedy po raz pierwszy zetknąłem się z nimi, doprawdy nie wiedziałem, co mam mówić – przyznawał. Fachu uczył się w Warszawskiej Szkole Gry Sceniczno-Filmowej Niny Niovilli i w Kole Sztuki Dramatycznej, jednocześnie studiując prawo na Uniwersytecie Warszawskim.
Na profesjonalnej scenie zadebiutował w 1922 roku w Reducie, eksperymentalnym teatrze założonym i prowadzonym przez Juliusza Osterwę i Mieczysława Limanowskiego. W tym miejscu poznał także Marię Zielenkiewicz, którą pieszczotliwie nazywał Maryną. Szybko zostali parą, zaręczyli się, a po zaledwie roku znajomości byli już małżeństwem.
Kochał teatr, ale to kino przyniosło mu sławę. W tym filmie debiutował Żabczyński
Po 2 latach spędzonych w Reducie Żabczyński dołączył do zespołu Teatru im. Wojciecha Bogusławskiego, ale później etat miał też w Polskim i Narodowym. Choć jego role w spektaklach zdobywały znakomite recenzje, to nie im zawdzięczał swoją sławę. Jego kariera rozkwitła dopiero w 1926 roku, gdy wystąpił w “Czerwonym Błaźnie”, który stał się dla niego przepustką do świata filmu. Kolejne lata powiększyły jego artystyczny dorobek o takie kultowe tytuły jak “Ziemia obiecana”, “Dzikuska”, “Janko Muzykant” i “Kobieta, która się śmieje”.
Ale największy przełom nastąpił po premierze “Manewrów miłosnych” w połowie lat 30. Widzowie byli nim zachwyceni, krytycy także, a reżyserzy zaczęli coraz chętniej i częściej proponować mu role bez castingu. W tym czasie zagrał w wielu hitach, w tym w “Ada! To nie wypada”, “Będzie lepiej”, “Tajemnica panny Brinx” i “Kobiety nad przepaścią”, zyskując miano amanta. – Obdarzony urodą, osobistym urokiem, świadomy swoich atutów. Z upodobaniem grywał playboya z pieniędzmi, o mocnej pozycji społecznej – stwierdził dr Andrzej Kołodyński, krytyk i historyk, w podcaście “Magazyn bardzo filmowy” Polskiego Radia.
Żabczyński nie mógł opędzić się od fanek. Przez nie regularnie musiał robić remont
Choć popularność mu schlebiała, szybko poznał jej ciemną stronę. A to wszystko przez natrętne fanki, które nie opuszczały go ani na chwilę. – Byłem zakochany w graniu, ale one były zakochane we mnie – mówił na łamach magazynu “Film” pół-żartem, pół-serio. Po spektaklach zasypywały go kwiatami, regularnie dostawał od nich listy, w których nierzadko znajdował zdjęcia i wyznania miłości. Niektóre łudziły się, że dla nich zostawi żonę, więc śledziły go i bez skrępowania koczowały pod jego mieszkaniem.
– Co pół roku musiałem robić remont – żalił się. – Tapety pourywane, ściany pobazgrane wyznaniami miłości. Pewnego razu zastałem drzwi wysmarowane szminką – relacjonował. Maryna patrzyła na to pobłażliwie – jak sam przyznawał, “miała anielską cierpliwość”. On też starał się podchodzić do tego ze stoickim spokojem. – Nie chciałem, by zapamiętały mnie jako buca – tłumaczył w jednym z wywiadów. – Wolę być przesadnie uwielbiany, niż zapomniany – mówił.
Walczył nie tylko o Monte Cassino. Potem Żabczyński był dręczony przez komunistów
Gdy wybuchła II wojna światowa, aktor został wcielony do wojska. Najpierw uczestniczył w wojnie obronnej, a potem trafił do obozu na Węgrzech, z którego udało mu się zbiec do Francji. Tam zasilił szeregi Wojska Polskiego, brał udział w kampanii włoskiej i bitwie o Monte Cassino. Dostał za to wiele honorowych odznaczeń i wyróżnień, w tym m.in. Krzyż Walecznych. Do ojczyzny wrócił pod koniec 1946 roku, ale jeszcze zanim przekroczył granicę, był już na celowniku bezpieki, która inwigilowała każdy aspekt jego życia. – Miał bardzo silne nerwy, że to wszystko wytrzymał, że o tym nie mówił – twierdził Ryszard Wolański, autor biograficznej książki “Aleksander Żabczyński. Jak drogie są wspomnienia“, w “Muzycznej Jedynce”. Żabczyński zmarł 31 maja 1958 roku w wieku 58 lat.
Który z tych filmów Żabczyńskiego podobał Ci się najbardziej? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.
- Po “Wikingach” została pustka? Ten serial Netfliksa może ją wypełnić w jeden weekend

Nie pozwolą ci spokojnie zasnąć. Top 5 thrillerów psychologicznych- <img src="https://bi.im-g.pl/im/99/b8/1e/z32212889H.jpg" alt='"Polska Audrey Hepburn” była wrogiem PRL-u. Wszystko przez jedną rolę’ loading=”lazy”>
“Polska Audrey Hepburn” była wrogiem PRL-u. Wszystko przez jedną rolę 
Byłam na najlepszym festiwalu w Polsce. To oni mnie zachwycili
Magdalena Cielecka o życiowym spełnieniu bez lukru. Padły mocne słowa
- 17:19
Życie polskiego amanta zatruwały fanki. “Były we mnie zakochane” - 16:00
Quiz. Masz pamięć do imion? Do dwóch sławnych nazwisk dopasuj trzecie - 13:12
Grał w “M jak miłość i” “Klanie”. Mało kto wie, co osiągnął w USA - 12:01
Szybka Piątka ma tylko 5 pytań, a zagina nawet eksperta! Błyśniesz wiedzą? - 11:14
Powstawał tydzień i bez klasycznego scenariusza. “Małe-wielkie kino”
Source: kultura.gazeta.pl
