Ks. Jan Kaczkowski był jednym z najbardziej charyzmatycznych duchownych współczesnej Polski. Jego nowy filmowy portret zbudowany został z niepublikowanych wcześniej materiałów.
Kapłan, <a href="https://warsaw.today/nie-odnalazlem-zadnego-boga-i-ciagle-tak-samo-mysle-ze-2/” title=”Nie odnalazłem żadnego Boga i ciągle tak samo myślę, że…”>samozwańczy „onkocelebryta” pokazany jest w filmie jako ten, który walczy o godność innych i przypomina, że najważniejsza jest miłość. Najgorszą rzeczą, jaka może nam się przydarzyć, jest pogarda dla drugiego człowieka – to zdanie wypowiedziane przez Jana Kaczkowskiego dziś, 10 lat po jego śmierci, brzmi niezwykle aktualnie i wyjątkowo przejmująco.
Jak opowiada w rozmowie w RMF FM reżyser, tytułowy Dzień Dziecka to i moment diagnozy, który dotarł do księdza Kaczkowskiego 1 czerwca, ale też symboliczne nowe narodziny i próba spojrzenia na życie z większą uważnością.
Staraliśmy się, żeby to nie był pomnik, żeby to nie była hagiografia – mówi w RMF FM reżyser filmu.
Chcieliśmy pokazać bohatera prawdziwego, z krwi i kości, ze wszystkimi jego słabościami, wątpliwościami, załamaniami – dodaje. I przypomina, że ksiądz Jan był bezpośrednim człowiekiem, który skracał dystans, który miał też ironiczne podejście do własnej osoby.
On przyciągał wielu ludzi do siebie.(…) Mówił na poważne tematy w sposób poważny i jednocześnie czasami żartując. Ale nigdy nie przekraczał tej cienkiej linii. (…) Był autentyczny, ludzki, po prostu prawdziwy – mówi w RMF FM Artur Wierzbicki.
Film 11 września wchodzi do kin.
Posłuchaj:
Tagi:ks. Jan Kaczkowski
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24?
dodaj w Google
Source: www.rmf24.pl
