Close Menu
Warsaw.Today
    What's Hot

    Netanyahu orders ‘very extensive’ operation in West Bank after two Israeli soldiers killed

    October 23, 2026

    huge piles of rubble after high-rise building collapses

    October 23, 2026

    Review: Crystal Lake suffers a bit from its obsession with Pam Voorhees

    October 23, 2026
    Facebook X (Twitter) Instagram
    Trending
    • Netanyahu orders ‘very extensive’ operation in West Bank after two Israeli soldiers killed
    • huge piles of rubble after high-rise building collapses
    • Review: Crystal Lake suffers a bit from its obsession with Pam Voorhees
    • Po te tytuły warto stać nawet godzinami w tłumie
    • American Express Gold vs. American Express Platinum: Which card shines brighter?
    • Mystery over source of Ebola infection in Nigeria fuels concern about spread of virus
    • EU vies to expand role in Ukraine-Russia peace talks
    • The reactor meant to showcase nuclear’s comeback keeps hitting problems
    Facebook X (Twitter) Instagram
    Warsaw.TodayWarsaw.Today
    Demo
    • Home
    • News
    • World
    • Sports
    • Business
    • Culture
    • Politics
    • Travel
    • Technology
    Warsaw.Today
    Home»Culture»Kiedyś można tu było najwyżej “dostać w mordę”. Dziś to biznesowe centrum Polski
    Culture

    Kiedyś można tu było najwyżej “dostać w mordę”. Dziś to biznesowe centrum Polski

    Peter NovakBy Peter NovakOctober 23, 2026No Comments0 Views
    Facebook Twitter Pinterest LinkedIn WhatsApp Reddit Tumblr Email
    Kiedyś można tu było najwyżej "dostać w mordę". Dziś to biznesowe centrum Polski
    Share
    Facebook Twitter LinkedIn Pinterest Email

    – Dzięki wykonaniu, moim zdaniem, modelowej inwestycji, która przywróciła to miejsce Warszawie, widać przemiany, które na przestrzeni ostatnich ponad 100 lat zaszły w tej części miasta. (…) Tam, gdzie stały wielkie zakłady przemysłowe uruchomione jeszcze przed I wojną światową, pojawił się znacjonalizowany powojenny przemysł, a potem nieużytki przemysłowe. Na nich z kolei powstało nowe warszawskie city. Mamy na Woli najwyższe budynki w Europie, najwyższe budynki Unii Europejskiej. Każdy z nich jest wart kilka miliardów złotych – zauważył w czasie zorganizowanej właśnie w Fabryce Norblina inauguracji współpracy trzech wolskich muzeów dokumentujących przemysłową historię Woli burmistrz Krzysztof Strzałkowski. 

    Szlak Fabryczny Warszawskiej Woli. Nowa atrakcja miasta

    Muzeum Fabryki Norblina, Stacja Muzeum oraz Muzeum Gazowni Warszawskiej (pod patronatem Burmistrza Dzielnicy Wola) łączą siły, by stworzyć nową atrakcję dla mieszkańców Warszawy i turystów. Ale przede wszystkim po to, by upamiętnić industrialne dziedzictwo tej części miasta. Od 1 grudnia 2025 roku dostępny jest wspólny bilet, dzięki któremu w ciągu 30 dni od zakupu wejściówki w jednej z placówek zwiedzający otrzymają 50 proc. zniżki na wstęp do dwóch pozostałych miejsc. To ma zachęcić do kompleksowego poznawania przeszłości fabrycznej Woli. To nie wszystko.

    Wiosną 2026 roku ma wystartować też oficjalny Szlak Fabryczny Warszawskiej Woli. Przejście trasy będzie zajmować około trzech godzin. Pod opieką przewodnika-koordynatora zwiedzający odwiedzą wszystkie trzy muzea i do tego sporo się dowiedzą o zachowanych reliktach przemysłowych dzielnicy. Trasa planowo ma zaczynać się od zwiedzania Stacji Muzeum. Potem zaplanowany jest spacer do Muzeum Gazowni Warszawskiej, w czasie którego dowiedzieć się będzie można więcej o historycznych ostańcach przemysłowych (np. o dawnych zakładów farmaceutycznych Polfa). Częścią atrakcji będzie też przejazd tramwajowy i spacer obok takich miejsc jak dawne zakłady Kasprzaka czy elektrownia tramwajowa, w której obecnie rezyduje Muzeum Powstania Warszawskiego. 

    Zwieńczeniem zwiedzania szlaku będziewizyta w Muzeum Fabryki Norblina. To upamiętnia historię jednego z największych przedsiębiorstw metalurgicznych dawnego Królestwa Polskiego, które międzynarodową sławę zyskało dzięki produkcji posrebrzanych platerów (można je zobaczyć właśnie w Fabryce Norblina w rozlicznych gablotach ustawionych w różnych miejscach obiektu). 

    “Pomysł na taką inicjatywę powstał już jakiś czas temu dzięki naszej współpracy podczas Nocy Muzeów. Wspólne zwiedzanie naszych placówek podczas tego wydarzenia i zainteresowanie historią przemysłowej Woli skłoniło nas do stworzenia produktu turystycznego, z którego będzie można korzystać na stałe.Szlak odtworzy dawną, fabryczną mapę Woli i pozwoli zrozumieć znaczenie tej dzielnicy jako jednego z najważniejszych ośrodków przemysłowych w historii Warszawy” – mówi Artur Setniewski, dyrektor Muzeum Fabryki Norblina.

    Historia Woli jest wyjątkowa

    Kiedyś to były pola i lasy, a na nich powstały pierwsze wsie:książęca Wielka Wola i szlacheckie Górce, Chrzanowo, Odolany, Babice, Pustoły. Największa z nich była jednak Wielka Wola Warszawska, o której pierwsze wzmianki pojawiły się już w XIV wieku. Nazwa miejscowości nawiązywała do “wolnizny” czyli czasowego zwolnienia z obowiązku płacenia danin. W ten sposób książęta nagradzali osadników, którzy podjęli wysiłek okiełznania leśnych terenów i zamienienia ich w miejsce zdatne do życia. To właśnie na trenie tej miejscowości pojawiły siępierwsze budynki, które z czasem okazały się początkiem miejskiej zabudowy. Wieś przy okazji była na tyle dogodnie umiejscowiona, że łatwo było poprowadzić drogi łączące ją z innymi grodami, wsiami i terenami należącymi do Warszawy. Stamtąd można było dogodnie dojechać do Jazdowa, Nowego i Starego Miasta, toteż zorganizowano tam też m.in. punkt handlowy i przeładunkowy z Warszawy w stronę Błonia, Sochaczewa, Łowicza, Wielkopolski i na zachód – czytamy w tekście, który Klaudia Jaraszek napisała o Woli dla Muzeum Warszawy. 

    Wola była na tyle blisko Warszawy, że np. kiedy w mieście rozpętała się epidemia dżumy, właśnie na jej terenie organizowano posiedzenia sądów ziemskich i miejskich. Miejscowość dzięki strategicznemu położeniu rozwijała się nieuchronnie: oprócz zagród i upraw pojawiły się tam też mieszczańskie folwarki, karczmy i kuźnie, założono tam też parafię i parafialną szkołę. Pojawił się wiatrak z dworem, ściągali coraz tłumniej kmiecie, drobna szlachta etc. Choć Wola była formalnie wsią do początku XX wieku, to żyła przez cały ten czas w pełnej symbiozie z Warszawą. 

    Tam, gdzie wybierano króla

    Wola okazała się strategicznie ważnym miejscem w czasie bezkrólewia.Łącznie na zbiegu dzisiejszych ulic Obozowej i Płockiej (dziś to rejony Młynowa, Koła i Powązek) 10 razy wybierano drogą wolnej elekcji kolejnych królów Polski. To w tym miejscu wybrano Annę Jagiellonkę, Henryka Walezego (wpadka przy pracy) i Stefana Batorego. To tam także Zygmunt III Waza, Władysław IV, Jan Kazimierz, Michał Korybut Wiśniowiecki, Jan III Sobieski, August II, Stanisław Leszczyński i Stanisław August Poniatowski zostali okrzyknięci władcami. Co ciekawe, dopiero w 1997 roku wzniesiono przy Obozowej pamiątkowy pomnik w formie granitowego słupa z koroną na górze. Zdobi go inskrypcja “Electio Virtim” (“wybór osobisty”). 

    Kluczowa zawsze była lokalizacja

    W XVIII wieku Wola z typowej wsi powoli zmieniała się w miejsce, gdzie powstawały kolejne folwarki i magnackie rezydencje. Kwitł też jednocześnie drobny handel, okolica sprzyjała szczególnie prowadzeniu młynów i wiatraków (stąd też historycznie adekwatne nazwy Koło i Młynów). W 1862 roku na terenie wsi działało 90 takich obiektów – najpierw wodnych, potem parowych. 

    Dzięki temu, żeziemia była tam tańsza, budowano tam kolejne dworki i pałacyki, zakładano sady i ogrody. Taka zabudowa dominowała tam, gdzie dziś biegną ulice Żelazna, Chłodna, Grzybowska, Wolska. Za sprawą zmian własnościowych i wsparcia miejskich funduszy budowlanych Wola miała coraz bardziej miejski charakter. Zjeżdżało do niej coraz więcej ludzi: najpierw z sąsiednich osad, ale trafiali się też np. podróżnicy ze Śląska, Bawarii, Saksonii, Francji, Wirtembergii czy Niderlandów – donosi na swojej stronie Muzeum Warszawy. To byli imigranci, kupcy, bankierzy i robotnicy. Do tego wyznawcy różnych religii. Na Woli powstało aż siedem wyznaniowych cmentarzy – katolicki, luterański, kalwiński, prawosławny, żydowski, muzułmański, karaimski. Poza tym Wola stanowiła strategicznie dobre miejsce do obrony Warszawy, dlatego budowano tu reduty i fortyfikacje, które powoli z tej podmiejskiej wsi robiły przedmieście. 

    Tory, pociągi i handel. Jak zmieniała się Wola  

    To tutaj 14 czerwca 1845 roku uruchomiono pierwszy odcinek kolei warszawsko-wiedeńskiej. Pierwszy pociąg przejechał na linii Warszawa-Grodzisk, ale to właśnie rozbudowa linii kolejowej przyczyniła się do powstania przemysłowego zagłębia Warszawy. W 1876 roku ruszyła kolej obwodowa. Na Woli pojawiały się więc kolejne stacje, bocznice towarowe i przeładunkowe, a zaraz za nimi kolejne przedsiębiorstwa, zakłady i warsztaty. Poza fabrykami rosły kolejne osiedla mieszkalne i podmiejska wieś przekształcała się w kolejną dzielnicę miasta. 

    Wola już w XIX wieku miała wyraźnie robotniczy charakter. Większość jej mieszkańców należała do tzw. klasy pracującej: to byli drobni przedsiębiorcy, właściciele wszelkiej maści warsztatów i zakładów, sklepikarze i najemni robotnicy. Niskie ceny gruntu i dogodna lokalizacja blisko torów sprawiły, że kolejni inwestorzy tworzyli tam swoje biznesy, a co za tym idzie, lokalny rynek pracy był coraz bardziej chłonny. Robotnicy byli potrzebni w fabrykach metalurgicznych, zakładach włókienniczych, elektrotechnicznych, garbarniach i wytwórniach spożywczych.Na Woli w XIX wieku działały m.in. zakłady ogrodnicze Witowskich, Kubalskich, Hoserów, Ulrichów. Swoje fabryki miały tam też takie firmy jak Schiele, Gerlach, Norblin, Lilpop, Rau i Loewenstein, Franaszek, Haberbusch. Na Woli uruchomiono gazownię i elektrownię, a po 1918 roku ulokowano tam też m.in. Fabrykę Karabinów i Zakłady Przemysłowo-Handlowe Wł. Paschalski. 

    Rozwój dzielnicy i przemysłu był zaiste dynamiczny –od 1890 do 1915 roku liczba mieszkańców tych rewirów wzrosła czterokrotnie. Ponieważ ludności przybywało szybko, lokalna infrastruktura szybko okazała się niewystarczająca. Przybysze budowali sobie drewniane baraki, stawiali szkoły, robotnicze kolonie, kapliczki i domy modlitwy. Działać też zaczął słynny Kercelak – legendarne nawet po latach targowisko. Budowano też bez większego ładu i składu kamienice czynszowe z podwórkami typu studnia. Były ciasne, ciemne i poza słabym dostępem do światła, miały też kiepską wentylację. 

    Ludzi było coraz więcej, miejsc do mieszkania coraz mniej. Brak kanalizacji, przeludnienie i bieda skutkowały także tym, że niezwykle szybko rozpowszechniały się choroby. Wskaźnik śmiertelności był zatrważający, zaś społeczna izolacja mieszkańców Woli wręcz porażająca. M.in. dlatego finansista i filantrop Ludwik Wawelberg wraz z żoną Hipolitą ufundowali zbudowanie tzw. Koloni Wawelberga. Z okazji 50. lecia działalności swojego Domu Bankowego przekazali ponad 350 tys. rubli na ten projekt. To obecnie najstarsze istniejące osiedle mieszkaniowew Warszawie, którego budowę rozpoczęto w 1898 roku (zakończyła się dwa lata później). 

    Powstało z myślą o robotnikach, a projekt Edwarda Goldberga  był o tyle wyjątkowy, że umieszczono w nim szkołę, pralnię, punkt lekarski, publiczną łaźnię i ochronkę. Poza tym pojawiły się tam tzw. “zieleńce” i place do rekreacji – na osiedlu przewidziano mieszkania dla około 350 rodzin. To było rewolucyjne jak na tamte czasy przedsięwzięcie.

    Budynki przy ul. Górczewskiej 15 i 15a oraz Wawelberga 3 stoją do dziś. Podobne osiedle robotnicze z zapleczem specjalnym zbudowano też przy Zakładach Ogrodniczych Ulrichów. Miało własną szkołę, składało się z parterowych domków z gospodarskimi pomieszczeniami. 

    Swoją drogą, Ogrody Ulricha w pewnym sensie funkcjonują do dziś przy Parku Wola.Dawne szklarnie przekształcono jednak w centrum handlowe i przestrzeń rozrywkową z bogatym zapleczem restauracyjnym, znaleźć tam też można wystawę o przeszłości miejsca, gdzie hodowano pierwsze na terenach Polski ananasy. 

    W związku z robotniczym charakterem dzielnicy w 1905 roku to właśnie na Woli odbywały się największe i najgłośniejsze strajki robotnicze. 

    Wola w XX wieku 

    Oficjalnie Wola stała się częścią administracyjną Warszawy w 1916 roku, co też zaowocowało powstaniem kolejnych zakładów przemysłowych. Dziś się szacuje, że przed II wojną światową na Woli działało ponad 800 różnych biznesów. Poza koleją pojawiły się też tramwaje, nowe ulice i kolejne osiedla mieszkaniowe. W latach 30. XX wieku pojawił się tam kolejny innowacyjny projekt, tym razem to była modernistyczna kolonia mieszkaniowa Towarzystwa Osiedli Robotniczych im. Stefana Żeromskiego. Zaprojektował je Aleksander Brzozowski.

    Już po II wojnie światowej rozpoczęła się też budowa słynnego osiedlaKoło II, które po latach wpisane zostało do rejestru zabytków. Jego twórcy, Helena i Szymon Surkusowie, byli wierni modernistycznym koncepcjom architektury tworzonej z myślą o społecznych potrzebach mieszkańców. Niemniej to był raczej wyjątek na tle dzielnicy: podobnie jak przed wojną pomiędzy kolejnymi fabrykami najczęściej pojawiały się dość przypadkowe, często tymczasowe i samodzielnie stawiane przez użytkowników budynki. Zarówno te warsztaty, jak i obiekty mieszkalne, odpowiadały bardziej potrzebie chwili, aniżeli wynikały z przemyślanego planu zabudowy. 

    Po II wojnie światowej Wola podnosiła się po znaczących zniszczeniach. Na jej terenie zginęło ponad 50 tys. cywili, do tego dochodzą też ofiary getta i wywózek do obozów zagłady. Znaczna część Woli włączona została w 1940 roku w obręb warszawskiego getta, które po powstaniu 1943 roku zostało w większości wyburzone. W sierpniu 1944 roku na Woli toczyły się też największe potyczki powstania warszawskiego. Od 5 do 12 sierpnia oddziały SS i formacje policyjne urządzały masowe i planowe egzekucje mieszkańców dzielnicy:w czasie Rzezi Woli wymordowano około 40 tysięcy cywilów. Poza tym dokonano na terenie dzielnicy znaczących wyburzeń. [Więcej na temat wojennych zniszczeń w mieście można przeczytać w poniższym tekście]  

    Niemniej komunistyczne władze inwestowały w rozwój nowej Woli. Już w latach 50. ruszyły nowe fabryki, które nieustannie też powiększano. To były takie zakłady jak Polfa, Zakłady Wytwórcze Lamp Elektrycznych im. Róży Luksemburg (od 1948 roku), Zakłady Radiowe im. Marcina Kasprzaka (1949 r.), Warszawskie Zakłady Fotochemiczne “Foton” (1950 r.) – czytamy w tekście “Transformacja w soczewce: przemiany warszawskiej Woli” Anny Cymer. 

    W miejsce przedwojennych zakładów funkcjonowały też najczęściej znacjonalizowane fabryki takie jak Warszawskie Zakłady Maszyn Budowlanych im. Ludwika Waryńskiego, Zakłady Mechaniczne im. Marcelego Nowotki,  Fabryka Wyrobów Precyzyjnych im. generała Karola Świerczewskiego, Zakłady Materiałów Lampowych “Polam” itd. Te duże fabryki powoli wypierały mniejsze zakłady i warsztaty. Właśnie tam pracowało wielu mieszkańców dzielnicy. Lata 80. przyniosły poważny kryzys gospodarczy, a lata 90. wraz ze zmianą ustrojową były okresem, kiedy te przedsiębiorstwa się pozamykały. Zamiast fabryki, w której składano popularne w całej Polsce magnetofony Kasprzak, stanęły w latach 90. siedziby Banku Gospodarki Żywnościowej i Kredyt Banku. Na miejscu Zakładów Materiałów Lampowych “Polam” pojawiła się z kolei centrala Powszechnego Banku Kredytowego. 

    Wola z tętniącej życiem i pracą dzielnicy stała się też miejscem pełnym poprzemysłowych pustostanów. Już po zmianie ustrojowej i upadku większości z tych zakładów zaczęły się jednak pojawiać kolejne biurowce,najwyższe w Europie drapacze chmur, centra handlowe i kolejne osiedla mieszkaniowe. Bo Wola odznacza się też doskonałą lokalizacją i bliskością do ścisłego centrum miasta. W 1999 roku rozpoczęła się na zlecenie firmy Daewoo budowaWarsaw Trade Tower – wieżowiec ma wysokość 208 m i był w chwili powstania jedynym drapaczem chmur w tej części miasta, drugim co do wysokości budynkiem Warszawy i największym obiektem biurowym w Europie Środkowo-Wschodniej. 

    Jak ocalić przeszłość od zapomnienia? 

    Autorem i pomysłodawcą muralu jest Jarosława Zuzga: grafik, fotograf, varsavianista, autor książki “Wola. Ludzie i historie” oraz twórcy bloga “Okno na Warszawę”. Pomysł zrodził się z palącej potrzeby. –Czymś niezrozumiałym dla mnie było to, że ten wielki przemysł, który na Woli miał swoje miejsce, zaczął w pewnym momencie znikać bez żadnej kontroli, bez żadnego odgórnego planu. Po prostu tak wygasał – podkreślał podczas spotkania w Fabryce Norblina Zuzga. 

    Sprawa ma dla niego poniekąd wymiar osobisty: – Mój dziadek pracował całe życie w zakładach Świerczewskiego. Wiem, że dla niego ta praca była całym jego życiem. Właściwie wszystko, co osiągnął, było związane jakoś z Zakładem Świerczewskiego. Przeżył bardzo jego fizyczną rozbiórkę, chociaż już był już emerytowany. Patrzył, co się dzieje i ja się zastanawiałem, jak to jest możliwe, że tak wielka dzielnica przemysłowa wygasa. Wygasa jej tożsamość, wizerunek. Jakoś specjalnie z pozoru nikt się tym nie przejmuje. Związane z tym przemyślenia, smutne narracje toczyły się na poziomie rozmów w rodzinach przy stołach świątecznych – tłumaczył genezę swojego podejścia.

    – Wpadłem na pomysł, że warto byłoby uwiecznić tę przemysłową historię Woli jakimś jednym mocnym akcentem. Takim, który by pokazał, że każdy, kto przyjdzie na Wolę, powie: “Zmieniło się, jest tu tutaj wszystko inaczej, ale to była dzielnica robotnicza” – podkreślił. 

    Wolskie Ostańce

    Wola współcześnie zajmuje ponad 19 km kwadratowych i liczy 150 tys. mieszkańców – to tyle, co w przeciętnym dużym polskim mieście. Nie da się nie zauważyć, że to też jeden z najbardziej prężnie rozwijających się obszarów miasta. Teraz bardziej niż przemysłowy ma charakter biznesowy. Niemniej pomiędzy kolejnymi nowymi inwestycjami można znaleźć takie interesujące obiekty jak produkująca niegdyś maszyny i samochodowe podwozia fabryka Lilpop, Rau i Loewenstein czy pozostałości Browarów Warszawskich. 

    Uwagi wart jest też na pewno zabytkowy kompleks Gazowni Warszawskiej, która uwagę przyciąga do dziś za sprawą masywnych ceglanych cylindrów, które swego czasu służyły do magazynowania gazu. Nie bez przyczyny te pochodzące z przełomu XIX i XX wieku budowle nazywane są “Wolskim Koloseum”. Działające tam muzeum właśnie połączyło siły z Muzeum Fabryki Norblina i Stacja Muzeum dbającym o upamiętnienie kolejowej przeszłości dzielnicy.

    Fabryka Norblina – soczewka w soczewce 

    Fantastycznym przykładem tego,jak można pogodzić przeszłość z nowymi inwestycjami, jest przykład kompleksu fabryki Norblina, na którego terenie działa obecnie muzeum obiektu, centrum handlowe, zagłębie biurowe, kino, specjalizująca się w immersyjnych wystawach galeria Art Box Experience i różne knajpy, bary i restauracje. 

    – Fabryka Norblina jest żywym przykładem tego, jak można zachować przemysłowe dziedzictwo i nadać mu nowe życie. Od początku traktowaliśmy historię tego miejsca jako integralną część jego tożsamości. Wiedzieliśmy, że chcemy ją chronić, pokazywać i opowiadać; nie tylko wewnątrz naszego kompleksu, lecz także w szerszym kontekście Woli – opowiadała podczas inauguracji współpracy trzech placówek muzealnych Kinga Nowakowska, członkini zarządu w Grupie Capital Park, będącej właścicielem Fabryki Norblina i Muzeum Fabryki Norblina.

    – Ta dzielnica przez dziesięciolecia była fabrycznymi peryferiami Warszawy, dziś znajduje się w samym centrum dynamicznie rozwijającego się miasta. Tym bardziej chcemy, by jej przemysłowe korzenie były widoczne i obecne także w tym nowym, współczesnym kontekście. Cieszę się, że dzięki współpracy z Urzędem Woli i muzeami ta pamięć zaczyna przenikać dalej, łącząc różne jej zakątki i przypominając o niezwykłym, przemysłowym dziedzictwie – zaznaczyła. 

    Source: kultura.gazeta.pl

    dosta Kiedy Mona mord najwyej
    Share. Facebook Twitter Pinterest LinkedIn Tumblr Telegram Email
    Peter Novak
    • Website

    Related Posts

    Po te tytuły warto stać nawet godzinami w tłumie

    October 23, 2026

    By zabić jednego, pozwolono umrzeć 500 osobom. Ten film wstrząsnął światem

    October 23, 2026

    Zawsze chciałam stać blisko innych, przysłuchiwać się…

    October 23, 2026
    Leave A Reply Cancel Reply

    WARSAW WEATHER
    Economy News

    Netanyahu orders ‘very extensive’ operation in West Bank after two Israeli soldiers killed

    By Peter NovakOctober 23, 20260

    Two soldiers and two Palestinians killed in exchange of fire outside Hebron, where Israeli military says it thwarted ‘terror attack’

    huge piles of rubble after high-rise building collapses

    October 23, 2026

    Review: Crystal Lake suffers a bit from its obsession with Pam Voorhees

    October 23, 2026
    Top Trending
    Business

    Stocks Climb as Markets Retrace Post-Fed Moves

    By Peter NovakSeptember 25, 20260

    The Dow Jones Industrial average is enduring its worst start to September…

    Business

    Wegovy Maker Novo Promises New Drugs to Boost Sales, but Investors Are Wary

    By Peter NovakSeptember 25, 20260

    Novo shares moved lower on Monday. – Nichlas Pollier/Bloomberg News Novo Nordisk…

    Business

    General Mills Bets on New Products, Marketing to Drive Turnaround

    By Peter NovakSeptember 25, 20260

    General Mills reported lower profit and sales in its fiscal first quarter.…

    Subscribe to News

    Subscribe to receive the latest breaking news, local updates, and top stories from Warsaw delivered to your inbox.

    Warsaw.Today is your trusted source for breaking news, local updates, business, politics, technology, sports, culture, and events from Warsaw, Poland—all in one place.

    Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest YouTube

    Netanyahu orders ‘very extensive’ operation in West Bank after two Israeli soldiers killed

    October 23, 2026

    huge piles of rubble after high-rise building collapses

    October 23, 2026

    Review: Crystal Lake suffers a bit from its obsession with Pam Voorhees

    October 23, 2026

    Subscribe to Updates

    Subscribe to receive the latest breaking news, local updates, and top stories from Warsaw delivered to your inbox.

    © 2026 ThemeSphere. Designed by ThemeSphere.
    • About Us
    • Get In Touch
    • Disclaimer
    • Privacy Policy
    • Terms and Conditions

    Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.