Ma 85 lat i nigdy nie myślał o emeryturze. Jedno wydarzenie sprawiło, że premier musiał pomóc
Stan Borys skończył 85 lat. Emerytury nie chciał, dziś ma specjalne świadczenie od premiera
Aleksandra Romaszko21 września 2026, 17:11
Przez lata żył w przekonaniu, że emerytura nigdy nie będzie mu potrzebna. Udar boleśnie zweryfikował te plany. Stan Borys skończył właśnie 85 lat, a jego droga do państwowej pomocy okazała się dłuższa, niż ktokolwiek się spodziewał.
Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google
3 września 2026 roku Stan Borys, jeden z najbardziej rozpoznawalnych głosów polskiej sceny muzycznej, skończył 85 lat. Przez dziesięciolecia utrzymywał się głównie z koncertów i występów na żywo, więc temat świadczenia emerytalnego rzadko przychodził mu do głowy. Udar, którego doznał kilka lat temu, wiele jednak zmienił. Okazało się wtedy, że uzyskanie pomocy od państwa wcale nie jest proste.
Zobacz wideoBadach rozumie fenomen Skolima? Przywołał cytat Wodeckiego o koncertach i chałturach
Muzyk tworzył legendę polskiego rocka. Wokalista długo nie myślał o emeryturze.
Stan Borys, a właściwie Stanisław Guzek, od lat kojarzony jest z charakterystycznym głosem i piosenkami, które zapisały się w historii polskiej muzyki. Jego początki wyglądały zupełnie inaczej, niż mogłoby się wydawać fanom, bo pierwotnie wcale nie planował występować na scenie. Przełom przyniósł rok 1965, gdy razem z Tadeuszem Nalepą założył zespół Blackout, z czasem uznany za jedną z najważniejszych formacji polskiego rocka. Później wokalista postawił na twórczość solową i to właśnie ona uczyniła go jednym z najbardziej rozpoznawalnych artystów w kraju.
W rozmowie z “Życiem na Gorąco” przyznał, że przez wiele lat nie zastanawiał się nad świadczeniem, bo pieniądze zarabiał głównie dzięki koncertom. Nie widział potrzeby składania wniosku, ponieważ czuł się pełen sił. – Czułem się dobrze i młodo, byłem przekonany, że zarobię na życie, że dam sobie radę i że nie będę jej potrzebował – mówił. Dopiero problemy zdrowotne sprawiły, że musiał spojrzeć na tę sprawę inaczej.
Stare dokumenty okazały się sporym problemem. Udar odmienił życie artysty.
W lutym 2019 roku Stan Borys doznał udaru niedokrwiennego mózgu, który spowodował częściowy paraliż lewej strony ciała. Przez kilka dni przebywał na oddziale intensywnej terapii, a lekarze walczyli o jego życie. W tamtym okresie zmagał się także z wydatkami związanymi z leczeniem i powrotem do sprawności. To właśnie te trudności uświadomiły mu wagę odpowiedniego zabezpieczenia finansowego. Pod koniec 2019 roku artysta postanowił uporządkować formalności i szybko natrafił na przeszkodę. Skompletowanie pełnej dokumentacji, zwłaszcza tej sięgającej 1958 roku, okazało się w praktyce niewykonalne. Sprawa zakończyła się jednak dla niego pomyślnie. Wokalista otrzymał pismo z Kancelarii Premiera potwierdzające przyznanie mu przez szefa rządu specjalnego świadczenia, a decyzję przekazano do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.
Życie prywatne było równie burzliwe jak kariera. Trzy małżeństwa nie dawały mu stabilizacji
W rozmowie z Wojciechem Cejrowskim wyznał, że nie radził sobie z powodzeniem u kobiet, bo łatwo ulegał urokowi i emocjom. Był żonaty trzy razy, a jego pierwszą żoną była Ewa, z którą doczekał się córki Patrycji. Małżeństwo ostatecznie się rozpadło. Po rozwodzie dziewczynka została pod opieką mamy, a on sam wyjechał do Stanów Zjednoczonych. W rozmowie z Ewą Smolińską-Borecką wspominał, że dla córki przestał być obecnym tatą, gdy miała 5 lat, a jego wsparcie ograniczało się do finansowania rodziny na odległość. Patrycja przez kolejne lata praktycznie go nie znała, a do ponownego spotkania doszło po 6 latach rozłąki, gdy miała 11 lat i po raz pierwszy odwiedziła go w Chicago. Prawdziwe zbliżenie nastąpiło dopiero w latach 90., gdy zaczął częściej koncertować w Polsce. Dziś Patrycja jest już dorosłą kobietą, a ojciec i córka spotykają się regularnie, gdy on przebywa w kraju. Stan Borys podkreśla też, że często widuje swojego 4-letniego wnuka Filipa.
- Pieczyński o wierze. “Nikt tak nie skłócił i nie osłabił mentalności…”
- <img src="https://bi.im-g.pl/im/09/7f/1f/z33027081H.jpg" alt="Cytat dnia. Weronika Rosati: Do miłości się nikogo nie zmusi. Jak facet nie wróci, to trzeba…” loading=”lazy”>
Cytat dnia. Weronika Rosati: Do miłości się nikogo nie zmusi. Jak facet nie wróci, to trzeba… 
Wrzesień miesiącem profilaktyki. Nie okładaj zdrowia na jutroOGŁOSZENIE PŁATNE
To ulubiony film reżysera “Ojca chrzestnego”. Stworzył go Polak
Kłócą się o “Lalkę”, będą o “Villas”? Jest zwiastun filmu z Drzymalską
- 17:11
Stan Borys długo nie myślał o emeryturze. Po udarze zderzył się z prawdą - 12:09
Osiecka, jakiej jeszcze nie znamy. Teatr Rampa zabiera widzów w muzyczną podróż po Warszawie.MATERIAŁ PROMOCYJNY PR - 12:06
Szybka Piątka. 5 pytań z różnych dziedzin. Masz 20% szans na maksa - 11:43
Tego nie zobaczymy w “Reacherze”: Miałem już zielone światło, dopóki… - 10:16
Po dekadzie znów w Wilkowyjach. TVP pokazała pierwsze efekty powrotu
Source: kultura.gazeta.pl

