Maria Pakulnis dowiedziała się, że ma raka. Zachowanie kotki skłoniło ją do badań
Maria Pakulnis zachorowała na raka. Jej kotka próbowała ją ostrzec. “Uratowała mi życie”
Katarzyna Świderek25 października 2026, 12:09
Maria Pakulnis opowiedziała o trudnych doświadczeniach, które zmieniły jej życie. Aktorka przyznała, że nietypowe zachowanie ukochanej kotki zaczęło budzić jej niepokój. Postanowiła więc sprawdzić stan swojego zdrowia. Wyniki badań przyniosły diagnozę, której się zupełnie nie spodziewała.
Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google
Maria Pakulnis udzieliła Michałowi Misiorkowi wywiadu dla Plejady, w którym poruszyła wiele osobistych tematów. Opowiedziała o samotności, stracie bliskich i obawach dotyczących przyszłości. Szczególnie poruszająca okazała się historia jej kotów, które przez lata były ważną częścią rodziny. Jedno z tych zwierząt odegrało wyjątkową rolę w momencie, gdy aktorka zmagała się z niepewnością i lękiem.
Zobacz wideo”Wolałaby, żeby miał raka”. Ta historia zainspirowała Izę Kunę
Maria Pakulnis dowiedziała się, że ma raka. Wcześniej zaniepokoiło ją zachowanie kotki
Aktorka wspomniała o swojej kotce Wierusi, która odegrała szczególną rolę w jej życiu. To właśnie zachowanie zwierzęcia skłoniło ją do zwrócenia większej uwagi na własne zdrowie. – To dzięki niej poszłam na badania, po których dowiedziałam się, że mam raka – wyznała. Pakulnis wyjaśniła, co dokładnie wzbudziło jej podejrzenia. Zwierzę regularnie wybierało jedno miejsce na jej ciele, choć aktorka nie potrafiła znaleźć przyczyny takiego zachowania. – Wierusia przychodziła do mnie, kładła się na mojej prawej piersi, przytulała się i sobie na niej leżała. Zastanawiałam się, o co chodzi. Nie wiedziałam, dlaczego zawsze wybiera to samo miejsce. Nie ukrywam, trochę zaczęło mnie to niepokoić – opowiedziała.
Sytuacja zbiegła się z początkiem pandemii, kiedy dodatkowo martwiła się o swoją przyszłość zawodową i sytuację finansową. Chciała przynajmniej upewnić się, że nie ma powodów do obaw o zdrowie. Wspominając tamten okres, ujawniła również, że Wierusia sama zmagała się z poważną chorobą. – Postanowiłam, że zrobię sobie badania, żeby uspokoić się, że przynajmniej z moim zdrowiem wszystko w porządku. Okazało się, że mam raka. Moja koteczka uratowała mi życie. A sama umarła na gruczolaka, który rozwinął jej się po prawej stronie drogi mlecznej. Zupełnie tak, jakby przejęła tę chorobę ode mnie – powiedziała.
Maria Pakulnis pożegnała ukochanego kota. Fiodor miał 17 lat i poważnie chorował
Po śmierci Wierusi aktorce towarzyszył drugi kot syberyjski, Fiodor. Zwierzę wymagało stałej opieki, w której pomagał jej syn Janek. Kiedy Pakulnis pracowała, to właśnie on podawał pupilowi insulinę. Niestety, pogarszający się stan zdrowia kota sprawił, że konieczne okazało się jego uśpienie. Śmierć Fiodora była dla obojga ogromnym przeżyciem. Aktorka wspominała, że zwierzę zawsze czekało na jej powrót, reagowało na wypowiadane słowa i nie odstępowało domowników. Dziś szczególnie brakuje jej tych codziennych przyzwyczajeń. – Mimo że fizycznie go już z nami nie ma, wciąż czuję jego energię w domu, czuję, jak co wieczór wskakuje mi na łóżko – powiedziała.
Maria Pakulnis przeżyła kolejną rodzinną tragedię. Aktorka przyznała, że boi się śmierci
Zaledwie kilka dni po stracie Fiodora Maria Pakulnis otrzymała wiadomość o śmierci siostrzeńca, który zginął w wypadku motocyklowym. Kolejna tragedia skłoniła ją do refleksji nad przemijaniem. Aktorka uważa, że śmierć nie powinna być tematem tabu, ponieważ świadomość jej nieuchronności zmienia podejście do życia i zdrowia. – A kto się nie boi? Chyba nie ma takich ludzi – odpowiedziała, zapytana o własny lęk przed odejściem. Pakulnis zaznaczyła jednak, że na co dzień nie skupia się na myśleniu o końcu życia. Mimo bolesnych doświadczeń stara się pielęgnować wdzięczność i zachować nadzieję. – Wierzę w to, że spotka mnie jeszcze coś dobrego. Że wkrótce wyjdzie słońce – dodała.
Maria Pakulnis martwi się o przyszłość Polski. Obawia się utraty wolności
Podczas wywiadu aktorka odniosła się również do sytuacji politycznej. Przyznała, że niepokoi ją możliwość wojny oraz dojścia do władzy osób, które mogłyby doprowadzić do wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Szczególnie ceni swobodę podróżowania i możliwość studiowania za granicą, które uważa za ważne osiągnięcia europejskiej integracji. Pakulnis wspominała radość towarzyszącą przystąpieniu Polski do wspólnoty. Wierzyła wtedy, że po trudnych doświadczeniach lat 80. będzie mogła spokojnie się zestarzeć. Dziś rozczarowuje ją przede wszystkim narastająca nienawiść i brak szacunku wobec osób o innych przekonaniach. – Nie znoszę nienawiści w ludziach. Nie znoszę tego, jak ktoś z butami wchodzi w cudze życie – stwierdziła. Aktorka nie chciałaby ponownie uczestniczyć w ulicznych protestach. Najbardziej zależy jej na tym, aby kolejne pokolenia nie straciły praw i możliwości, z których obecnie korzystają.

Pierwszy polski film zakazany po PRL-u. Do dziś nie można go pokazywać- Netflix ma nowy hit. Polski serial numerem 1 platformy

Lśniące włosy jak po salonowym zabiegu. Wystarczy ten kosmetykMATERIAŁ PROMOCYJNY- <img src="https://bi.im-g.pl/im/a8/8d/1f/z33085352H.jpg" alt="Cytat dnia. Olaf Lubaszenko: Z wiekiem przychodzi życiowa mądrość, która mówi, że…” loading=”lazy”>
Cytat dnia. Olaf Lubaszenko: Z wiekiem przychodzi życiowa mądrość, która mówi, że… 
Hit lat 60. napisała u progu dorosłości. Nazywają go “esencją miłości”
- 12:09
Maria Pakulnis zachorowała na raka. Jej kotka próbowała ją ostrzec - 10:02
Zanim stał się ikoną kina, trafił za kratki. “To był prawdziwy dom grozy” - 09:01
Quiz. Znasz te kultowe powieści? Uzupełnij tytuł książki i zdobądź 15/15 - 07:36
Żaden zagraniczny reżyser nie ma u nas takich wyników. Polacy wybrali - 19:02
Najlepsze polskie filmy 2026. Wbijają w fotel, Netflix może się schować
Source: kultura.gazeta.pl

