Joanna Chojnacka24 października 2026, 07:10
W czasach PRL-u i powszechnej cenzury funkcjonowało określenie “półkownik”. Był to film, który nie mógł być wyświetlany ze względu na wspomnianą cenzurę prewencyjną w czasach Polski Ludowej. Jak się jednak okazuje, wraz z rozpoczęciem III RP wycofywanie produkcji z publicznego dostępu wcale się nie skończyło.
Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google
Pierwszym “półkownikiem” po 1989 roku w Polsce był film dokumentalny Henryka Dederki, który budzi kontrowersje nawet dzisiaj. Produkcja “Witajcie w życiu” z 1997 roku przedstawia kulisy działalności koncertu Amway. Firma słynie ze sprzedaży bezpośredniej i działa w cieszącej się złą sławą branży MLM (marketing wielopoziomowy).
Pierwszy zakazany polski film po 1989 roku. O czym opowiadał?
“Witajcie w życiu” pokazywał absurdy związane z pracą we wspomnianej korporacji, która napędzała pogoń za bogactwem i sukcesem materialnym. Dziś praktyki firm podobnych do Amway zostały poddane już wielu krytycznym analizom, w 1997 roku ludzie byli dużo mniej świadomi, z czym mają do czynienia. “Biedny znaczy gorszy, myślenie o biednym to stawanie się gorszym. Dla przegranych nie ma na tym świecie miejsca” – podsumowuje przekaz firmy ukazanej w filmie Rafał Oświeciński z Film.org.
“Jest to najmądrzejszy system, który człowiek w ogóle wymyślił” – mówiła jedna z bohaterek filmu o działaniach Amway przed kamerami. “W tym systemie człowiek, im bardziej inteligentny, tym ma więcej problemów. W tym systemie nie wolno zastanawiać się, to jest po prostu praca, która jest do wykonania” – dodała.
Batalia sądowa filmowców i korporacji Amway
W roku wydania “Witajcie w życiu” Amway wytoczył autorom produkcji proces karny za zniesławienie. Producentom, czyli TVP i spółce Contra Studio wytoczono z kolei proces cywilny. Pierwszy umorzono w 2003 roku z powodu przedawnienia, a drugi został oddalony przez Sąd Okręgowy w Warszawie. W orzeczeniu można przeczytać, że film powstał w interesie społecznym, dlatego jego twórcy nie zasługują na karę. Amway złożył odwołanie.
Sąd Apelacyjny zgodził się, że zarzuty zniesławienia są w tym przypadku w znaczącej części uzasadnione i zakazał emisji filmu. Producentom tytułu nakazał zamieszczenie przeprosin w prasie oraz wpłatę 10 tysięcy złotych na cele charytatywne. Również producenci filmu nie dali za wygraną i odwołali się do Sądu Najwyższego.
Sprawa zrobiła się na tyle głośna, że Adam Bogoryja-Zakrzewski nakręcił w 2001 roku dokument “Szlaban” o całej batalii. Osiem lat później produkcja miała trafić do repertuaru Warszawskiego Festiwalu Filmowego, jednak ze względu na niezakończone procesy sądowe Telewizja Polska odmówiła organizatorom licencji.
Ostatecznie w 2012 roku Sąd Okręgowy w Warszawie orzekł, że TVP może wyświetlić film na swojej antenie, ale “nieprawdziwe dane o strukturze dochodów korporacji” muszą zostać usunięte. “Film przygotowano tendencyjnie. Odbiegał on od wersji scenariusza, którą przedstawiono powodom i na podstawie której zgodzili się wziąć w nim udział. Producent wprowadził ich w błąd, a od niektórych nie uzyskał nawet zgody na udział w filmie. Przedstawia ich natomiast jako osoby niemyślące. Zarzuca im, że biorą udział w wyścigu szczurów, co jest dla nich wyjątkowo obraźliwe” – oceniła w ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Małgorzata Kuracka cytowana przez Filmweb.
Mimo to produkcja otrzymała nagrodę na Festiwalu Mediów “Człowiek w zagrożeniu”. Maria Malatyńska, przewodnicząca jury, które film nagrodziło, zeznała przed że według niej “Witajcie w życiu” nie opowiada o samej firmie, ale mówi przede wszystkim o stanie świadomości polskiego społeczeństwa. O ludziach pędzących za cudownym rozwiązaniem materialnych problemów. “Film nikogo nie obraża, przede wszystkim jest ostrzeżeniem” – argumentowała.
Zobacz wideo”To będzie film, który połączy pokolenia”. Producent “Lalki” o swojej wizji
W tekście o “Witajcie w życiu” zamieszczonym na film.org.com, Rafał Oświecimski przypomina, że zakaz wyświetlania produkcji stał się podstawą do żywej dyskusji o granicach wywalczonej niedługo przed premierą filmu wolności słowa. “Zdecydowana większość publicystów prasowych, telewizyjnych i radiowych uznała decyzję sądu [o zakazie emocji – przyp. red.] za hańbiącą polską demokrację oraz prawa człowieka” – czytamy.
Kilkadziesiąt znanych nazwisk podpisało nawet oficjalny list do prezydenta i parlamentarzystów w sprawie filmu. Po 30 latach od premiery dokument nadal nie jest dostępny w żadnym legalnym źródle.
- prl
- film
- polski film
- <img src="https://bi.im-g.pl/im/e7/8f/1f/z33094631H.jpg" alt="Polski serial numerem 1 na Netfliksie. Pokonał całą konkurencję w dobę” loading=”lazy”>
Polski serial numerem 1 na Netfliksie. Pokonał całą konkurencję w dobę 
Kiedyś witała i “dawała w mordę”. Teraz to biznesowe centrum Polski
Pamiątkowy medal na 100-lecie hymnu. Można go otrzymać bez opłatyMATERIAŁ PROMOCYJNY
Przybylska o ludziach. “Chciałam stać blisko innych, przysłuchiwać…”
50 lat temu ta zbrodnia wstrząsnęła PRL-em. Holoubek nakręcił o niej serial
- 07:10
Pierwszy polski film zakazany po PRL-u. Do dziś nie można go pokazywać - 06:11
Cytat dnia. Misiek Koterski: Rola komedianta w tym całym show-biznesie jest dla mnie… - 17:02
Dopasuj imię do nazwiska. Gajos, Adamczyk. Pamiętasz imiona tych gwiazd? - 14:00
Po te tytuły warto stać nawet godzinami w tłumie - 12:06
Quiz z mitologii greckiej. Rozpoznasz te słynne mity po 3 hasłach?
Source: kultura.gazeta.pl

