Pracował w kostnicy, był śmieciarzem. Potem poznała go cała Polska
Roksana Pamuła15 września 2026, 16:07
Nie skończył szkoły, imał się dorywczych prac. O aktorskiej karierze Zdzisława Rychtera zdecydował jeden przypadkowy casting. Nawet pracując w filmie i telewizji, nie zrezygnował jednak z innego zajęcia.
Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google
Urodził się 7 września 1953 roku w Poznaniu, choć całe dzieciństwo oraz młodość spędził w stolicy. Nie należał do grzecznych uczniów, często wagarował i nie przykładał się szczególnie do nauki. Z tego powodu przedwcześnie zakończył edukację i zaczął pracować, by zarobić na utrzymanie.
Zobacz wideoMaryla Rodowicz odsłania swój mural w Opolu
Poznał Jana Himilsbacha podczas pracy na cmentarzu
Najpierw tworzył i sprzedawał obrazy na Starym Mieście, a potem zatrudnił się jako maszynista sceny w Teatrze Ludowym. To zajęcie jednak szybko mu się znudziło, więc zwolnił się i zaczął pracę w jednym z zakładów kamieniarskich na Powązkach. To właśnie tam poznał Jana Himilsbacha, uznanego aktora, z którym nawiązał przyjacielską relację.
– W trakcie pierwszego spotkania Janek spojrzał na mnie i powiedział: “Leć Łysy po flaszkę”, bo byłem wówczas ogolony na zapałkę. Właściciel zakładu przymykał oko na picie alkoholu w trakcie pracy, więc podekscytowany tym, że poznałem znanego aktora, pobiegłem do sklepu – opowiadał w “Fakcie” o tym, jak zaczęła się ich znajomość.
Do wielkiego świata wcale go jednak nie ciągnęło. Wciąż imał się wielu różnych zajęć, był m.in. śmieciarzem w jednej z fabryk w Służewcu, kopaczem, pracownikiem kostnicy, a także członkiem ekipy robotników odpowiedzialnych za powstanie warszawskiego Dworca Centralnego. Nic nie wskazywało więc na to, że w przyszłości trafi na ekrany.
W jakich filmach wystąpił Zdzisław Rychter? To Piwowarski pierwszy powierzył mu rolę
O aktorskiej karierze Rychtera przesądził przypadek. Gdy po raz kolejny zmieniał pracę, trafił do teatru lalek “Guliwer”, a potem został zatrudniony w objazdowym cyrku. To właśnie w nim pewnego dnia pojawił się reżyser Marek Piwowski, który był wówczas na etapie doboru obsady do kryminalnego filmu “Przepraszam, czy tu biją?”. 23-latek od razu wpadł mu w oko, wydawał mu się bowiem idealnym kandydatem do roli Belusa. Ostatecznie Piwowski zaproponował Rychterowi angaż, na co on przystał bez większego namysłu. Gdy w 1976 roku zadebiutował na ekranie, zachwycali się nim nie tylko widzowie, lecz także krytycy, zwłaszcza że był przecież naturszczykiem.
Od tamtej pory jego aktorska kariera błyskawicznie nabrała tempa, lecz on nie skupiał się jedynie na występach przed kamerą. Pracował na zmywaku w popularnej restauracji, w której później został kierownikiem zaplecza, a następnie powierzono mu stanowisko szefa kuchni w “Belwederskiej”. W tym czasie regularnie pojawiał się też na małym i dużym ekranie. Łącznie wystąpił bowiem w ponad 300 tytułach, wśród których znalazły się takie hity jak “Alternatywy 4”, “Zmiennicy”, “Złotopolscy”, “Czterdziestolatek”, “M jak miłość”, “Na Wspólnej” czy “Ranczo”.

Cytat dnia. Daniel Olbrychski: Rządzą nami ludzie podli, a inteligenci pośród nich się…
“The Pitt” najlepszym serialem, ale jest też inny wielki zwycięzca
Nie Wilhelmi miał grać Anioła. Bareja chciał innego aktora
Za koncert Ich Troje trzeba słono zapłacić. Wiśniewski ma solową stawkę
“New York Times” o nowym polskim serialu Netfliksa. “Może zszokować”
- 16:07
Zagrał w ponad 300 filmach bez doświadczenia. Jak zaczął karierę? - 14:02
Krajewski wyjawił, kim była “Anna Maria”. Skrywał to latami - 11:49
Rewolucja w “Rolnik szuka żony”. Produkcja zmieniła dobrze znany schemat - 10:36
Dwie doby wystarczyły. Nowy thriller Netfliksa pokonał całą konkurencję - 07:31
Wpadka na Emmy. Widzowie wytykają organizatorom błędy
Source: kultura.gazeta.pl
