Wszyscy myśleli, że to piosenka o miłości. Ale ‘Nie płacz, Ewka’ Perfectu skrywa drugie dno
Za historią Ewki kryje się coś więcej. W tym hicie Perfect przemycił ważne przesłanie
Roksana Pamuła11 października 2026, 17:09
Są takie piosenki, których prawdziwe przesłanie nie od razu jesteśmy w stanie zrozumieć. Jeden z największych hitów Perfectu jest tego najlepszym dowodem. Przez lata jego tekst utożsamiano z miłosnym rozczarowaniem, zwłaszcza że w tytule jest kobiece imię. Sęk w tym, że w rzeczywistości skrywa się za nim dużo bardziej osobiste wyznanie, które nie ma nic wspólnego ze złamanym sercem.
Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google
Perfect został powołany do życia pod koniec lat 70., a dziś uchodzi za legendę polskiej sceny rockowej. Do 2020 roku zespół wydał aż 10 albumów studyjnych, które sprzedały się w milionach egzemplarzy, i wypromował kilkadziesiąt ponadczasowych hitów. “Niewiele ci mogę dać”, “Autobiografia“, “Chcemy być sobą” – to tylko kilka z tych, które wciąż podbijają listy przebojów i serca kolejnych pokoleń słuchaczy. Za absolutny hit uchodzi również ballada “Nie płacz, Ewka”, której interpretacja nawet fanom wciąż nastręcza wiele trudności. I nie ma się co dziwić, bo przez dekady narosło wokół niej wiele mitów.
Kto napisał piosenkę “Nie płacz, Ewka”? Dziewczyna z tytułu istniała naprawdę
“Nie płacz, Ewka” była dziewiątym singlem promującym debiutancki album Perfectu, który na rynku wydawniczym ukazał się w 1981 roku. Za skomponowanie muzyki odpowiadał Zbigniew Hołdys, natomiast warstwę liryczną stworzył Bogdan Olewicz. Choć początkowo utrzymywał, że tytułowa bohaterka jest fikcyjna, rzeczywistość okazała się zgoła inna.
W czasie, gdy pozycja zespołu dopiero się kształtowała, tekściarz w jednym z warszawskich liceów uczył języka angielskiego. Jak na artystę przystało, nie były to typowe lekcje. Wraz z uczniami analizował teksty piosenek zagranicznych gwiazd, w czym nierzadko pomagał mu Hołdys, przygrywający z boku na gitarze. To wtedy <a href="https://warsaw.today/slask-wroclaw-vs-lech-poznan-resumen-y-goles/” title=”Śląsk Wrocław vs Lech Poznań | Resumen y Goles”>poznał Ewę Kondratowicz, autorkę słynnej książki o działaczkach Solidarności, która, zresztą ze wzajemnością, wpadła mu w oko.
– To była miłość od pierwszego wejrzenia – opowiadała w rozmowie z “Newsweekiem”. – Od razu wiedziałam, że to będzie mój chłopak – twierdziła. Potem ich drogi na pewien czas się rozeszły, bo Hołdys wyjechał koncertować za granicę. Gdy wrócił do Polski, Ewa studiowała już iberystykę. – Tam poznałam nowych ludzi, zaczęłam się odzywać w towarzystwie, formułować swoje sądy. Bo wcześniej to Zbyszek mówił, co ja uważam – wspominała.
Nie jedna Ewka, lecz dwie. Kim była druga bohaterka hitu Perfectu?
Podobno wtedy poprosił ją o rękę, ale jej matka nie wyraziła zgody na ślub. Rozstali się, by jakiś czas później dać sobie jeszcze jedną szansę. Ostatecznie ich uczucie nie przetrwało próby czasu. Młoda dziewczyna nie akceptowała imprezowego stylu życia ukochanego, więc postanowiła odejść. To bolesne rozstanie, jak się okazało po latach, stało się dla Hołdysa impulsem do skomponowania poruszającej melodii.
Mało kto jednak wie, że Kondratowicz nie jest jedyną Ewą, która zainspirowała twórców ponadczasowego hitu. W tej samej klasie uczyła się jeszcze jedna dziewczyna o tym imieniu, która z kolei skradła serce Olewicza. – Przywędrowała do mojej klasy, po długim pobycie w Stanach, tak, że ta kultura, ideologia były w nią “wrośnięte” – opowiadał tekściarz jednym z wywiadów. On jej imponował tym, że po prostu był, a ona urzekła go swoją wiedzą i trafnymi spostrzeżeniami. – Jakieś wibracje między nami zaistniały – wspominał.
Choć ich relacji nie wszyscy byli przychylni, nie zwracali na to uwagi. Ale sielanka nie trwała długo. – Rozstawaliśmy się wiele razy – opowiadała po latach kobieta. – Żal mi było, bo chciałam z niego czerpać. On mnie stworzył, dał mi wrażliwość – mówiła, dodając, że nie wyobrażała sobie całego życia pod dyktando koncertów. – Byłam za normalna na to artystyczne życie – przyznawała gorzko. Ostatecznie po 5 latach wspólnego życia każde z nich poszło w swoją stronę.
O czym opowiada piosenka “Nie płacz, Ewka”? Olewicz zawarł w niej osobiste wyznanie
Na tej podstawie można by wywnioskować, że “Nie płacz, Ewka” opowiada o miłosnym rozczarowaniu. Ale nie do końca. Te historie Olewicz wykorzystał, by opowiedzieć o tym, co “grało” mu w duszy. W tamtym czasie był zafascynowany wręcz twórczością zespołu The Doors oraz Jima Morrisona. Była mu tez bliska ideologia hipisowska. Jednak z czasem zaczął dostrzegać, że idee i wartości, którymi się kierował, zaczęły tracić na znaczeniu. Był rozczarowany dorosłością i życiem w ogóle, bo natłok codziennych obowiązków i praca sprawiły, że zupełnie stracił poczucie sensu. To właśnie ten kryzys, z jakim mierzył się nie on sam, lecz całe pokolenie, stał się motywem przewodnim ballady, którą Polacy kochają do dzisiaj.

To ją powinien poślubić Wokulski. “Jej mąż był tak miły, że szybko umarł”
Miał tylko 19 lat i już grał z De Niro. Kultowy film obejrzysz za darmo
Kto naprawdę decyduje o twoich zakupach, Ty czy sprytni marketingowcy? Przekonaj sięMATERIAŁ PROMOCYJNY
Najpierw Polacy zrobili hit z Reevesem. Teraz będzie hollywoodzki film
Dziś mówią, że to arcydzieło. W kinach prawie nikt go nie oglądał
- 17:09
To nie jest piosenka o miłości. Przebój Perfectu ma też drugie dno - 17:00
Uważasz się za erudytę? Sprawdź się w weekendowym quizie wiedzy - 14:44
ABBA zagrała w Polsce za darmo? Tak podobno zapłaciliśmy Szwedom - 11:11
Zaczynali skromnie. Dziś do Łodzi przyciągają najlepszych twórców - 09:03
Quiz literacki: dokończ tytuły znanych powieści. Zdobędziesz 15/15?
Source: kultura.gazeta.pl

