‘Rok 1984’ napisał po śmierci żony. Orwell schudł przy tym 13 kg. Nie przypuszał, że niebawem umrze
Autor “Roku 1984” zmarł, mając zaledwie 46 lat. Ostatnią powieść pisał, cierpiąc katusze
Roksana Pamuła29 sierpnia 2026, 15:31
Pisząc ostatnią i jednocześnie jedną z dwóch najważniejszych swoich powieści, George Orwell był już w ciężkim stanie. Życie wybitnego pisarza od najmłodszych lat naznaczały zmagania z różnymi infekcjami i chorobami, w tym z gruźlicą, która powoli odbierała mu siły. Z czym jeszcze przyszło mu się zmierzyć?
Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google
Jego twórczość trwale zapisała się w historii światowej literatury, a on sam stał się jedną z najważniejszych postaci ubiegłego stulecia. George Orwell był brytyjskim pisarzem i publicystą, zajmował się krytyką literacką, ale przede wszystkim pisał felietony, reportaże i powieści. Do największych dzieł jego autorstwa należą “Rok 1984” i “Folwark zwierzęcy”, w których krytykował totalitaryzm i nadużywanie władzy, jednocześnie ukazując zagrożenia, jakie płyną z propagandy i utraty wolności.Za tym pokaźnym dorobkiem artystycznym kryła się jednak historia człowieka, którego życie naznaczone było poważnymi problemami zdrowotnymi.
Zobacz wideoCzytelnictwo spada, wydawnictwa upadają, a w Warszawie ma powstać Dom Literatury
Orwell chorował już jako dziecko. Zapalenie oskrzeli i płuc przeszedł kilkukrotnie
W dzieciństwie uchodził za chorowitego, nie było takiej jesieni i zimy, w której nie leżałby w łóżku z gorączką. – Rzadko bywałem zdrowy – przyznawał zresztą. Najczęściej dopadało go zapalenie oskrzeli, mówili o nim nawet “oskrzelowe dziecko”. Niektórzy badacze są zdania, że były to jedne z pierwszych objawów gruźlicy, którą zdiagnozowano u niego kilkanaście lat później. Ale współczesna medycyna podaje tę tezę w wątpliwość przede wszystkim dlatego, że Orwell nie wyglądał, jakby był gruźlikiem. Nie było można mu odmówić pełnych kształtów, mimo że z nadwagą nigdy się nie borykał, a dodatkowo jego policzki zawsze zdobiły rumieńce. Zdaniem lekarzy nie potrzeba było więcej argumentów, by tę teorię obalić.
Nie zmienia to jednak faktu, że im starszy był, tym coraz więcej pojawiało się dolegliwości. Nie dość, że po wkroczeniu w dorosłość zaczął palić papierosy, to jeszcze w czasie studiów zdiagnozowano u niego zapalenie płuc i dengę. Jego stan był wówczas poważny. Bardzo stracił na wadze, doszło do tego, że przy wzroście 1,90 m ważył zaledwie 77 kg, a jego skóra zrobiła się przezroczysta niczym pergamin. I kiedy w końcu odzyskał siły i zaczął stawać na nogi, został wystawiony na kolejną życiową próbę.
Dorosłe życie nie poprawiło zdrowia Orwella. Z roku na rok czuł się tylko gorzej
Wieść o tym, że Orwell zamierza zostać pisarzem, nie spodobała się ani jego rodzinie, ani przyjaciołom. W zawodach artystycznych trzeba było mieć dużo szczęścia, by móc się z nich utrzymać, więc każdy, kto chciał je wykonywać, musiał być przygotowany na życie w biedzie i niedostatku. George’owi przyszło tego zaznać. Przez lata funkcjonował w zasadzie na marginesie, ledwo wiążąc koniec z końcem. – Jeśli nie był zarażony gruźlicą wcześniej, w dzieciństwie lub podczas pobytu w Birmie, jest prawie pewne, że stało się to podczas tych lat włóczęgi i biedy – przekonywał John J. Ross, który przeanalizował historię zdrowotną Orwella, a wnioskami podzielił się w artykule “Clinical Infectious Diseases”.
Z każdą kolejną infekcja Orwell coraz bardziej podupadał na zdrowiu, tracąc odporność. Zanim skończył 34. rok życia, miał już za sobą cztery poważne zapalenia płuc. Oczywiście był pod stałą opieką specjalistów, ale metody, którymi go leczono, nie uchodziły za szczególnie skuteczne. Pobytów w szpitalu też nie wspominał dobrze. Nad pacjentami na ogół się nie rozczulano, chyba że jakiś przypadek był ciekawy lub skomplikowany.
Ja sam, z wyjątkowo pięknym okazem chrzęszczenia oskrzelowego, widziałem czasami nawet tuzin uczniów, ustawionych w kolejce do osłuchania mojej klatki piersiowej. To było bardzo dziwne uczucie, dziwne z powodu ich intensywnego zainteresowania nauką swojego zawodu, połączone z pozornym brakiem refleksji, że pacjenci są istotami ludzkimi
– relacjonował.
Na co chorował George Orwell? Diagnoza załamała go mniej niż śmierć żony
Mimo bogatej dokumentacji medycznej, po wybuchu hiszpańskiej wojny domowej Orwell poszedł na front. Spędził na nim rok, a jego służbę przerwał postrzał w gardło, do którego doszło 20 maja 1937 roku. W wyniku tego zdarzenia miał sparaliżowaną prawą rękę i bezpowrotnie uszkodzony nerw krtaniowy wsteczny. Kiedy po kilkumiesięcznej rekonwalescencji wrócił do Anglii, jego samopoczucie uległo pogorszeniu.Zaczął pluć krwią, a diagnoza okazała się druzgocąca – gruźlica. Leczył się podczas licznych pobytów w sanatoriach, dzięki którym jego stan fizyczny na pewien czas się unormował. Gorzej było z jego psychiką – po śmierci żony kompletnie się załamał. Eileen zmarła krótko po operacji usunięcia mięśniaków macicy, ale przyczyną nie był sam zabieg, lecz znieczulenie, na które jej organizm nieprawidłowo zareagował.
Pisał “1984” i chudł. Tak wyglądały ostatnie lata życia George’a Orwella
Pogrążony w żałobie pisarz wyjechał wówczas na szkocką wyspę Jura, by otrząsnąć się po tej tragedii i poukładać sobie życie na nowo. Warunki do pisania miał doskonałe, tam zresztą w kilka miesięcy stworzył “Rok 1984”, ale wilgoć i przenikliwy chłód odbiły się na jego zdrowiu. Pisząc powieść, stracił na wadze aż 13 kg, dodatkowo cyklicznie borykał się z gorączką, męczącym kaszlem i potami. Przyczyną, jak się potem okazało, była odma otrzewnowa. To, czego doświadczył, wykorzystał zresztą w książce, kreując postać Winstona Smitha.
Nie ulega jednak wątpliwości, że Orwell, w porównaniu do innych chorujących, był w uprzywilejowanej pozycji. Jako znany i ceniony już pisarz mógł sobie pozwolić na kosztowne leczenie i zakup leków, na które w normalnej sytuacji nie byłoby go stać. Stosował m.in. streptomycyny, które sprowadzał do Anglii z USA. Antybiotyk pomógł mu, ale nie trwało to długo, pojawiły się bowiem skutki uboczne, na które nie był przygotowany. Miał wysypkę na plecach i bolało go gardło do tego stopnia, że nie był w stanie przełknąć nawet śliny.
W gardle i wewnętrznej stronie policzków pojawiły się owrzodzenia z pęcherzami, a krew wciąż napływała mi do ust z tych małych pęcherzy. W nocy te pękały i mocno krwawiły, tak że rano zawsze miałem sklejone krwią usta i musiałem je myć, zanim mogłem je otworzyć. Tymczasem moje paznokcie rozpadły się u nasady
– opisywał. Od tamtej pory jego stan naprzemiennie poprawiał się i pogarszał. Zmarł 21 stycznia 1950 roku. W chwili śmierci miał zaledwie 46 lat.
Którą powieść George’a Orwella wolisz? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.

Kipiel-Sztuka o podejściu do życia. “Nie jestem osobą wierzącą, więc…”- Natalie Portman “wpadła w pułapkę” znanej pisarki. Literacki skandal roku

Marek Piekarczyk: Zrobię wszystko, aby kobiety zawsze na mnie patrzyły- Cytat dnia. Sylvester Stallone: Nie mam już zbyt wiele czasu. Jestem w wieku, w którym…
- <img src="https://bi.im-g.pl/im/0d/76/1f/z32992525H.jpg" alt="Owsiak pokazał list. Pol’and’Rock Festival znowu zmieni lokalizację?” loading=”lazy”>
Owsiak pokazał list. Pol’and’Rock Festival znowu zmieni lokalizację?
- 15:31
Pisząc “Rok 1984”, Orwell schudł 13 kg. Zmarł, mając tylko 46 lat - 12:14
Scorsese uznał polski film za arcydzieło. Jego realizacja trwała 15 lat - 12:00
Szybka Piątka. Jesteś przekonany, że zgarniesz komplet punktów? Sprawdźmy! - 10:29
Gorszyła rodziców i znikała ze szkół. Dziś Netflix kręci już drugi sezon - 07:10
Ojciec Dolly Parton nie umiał czytać. Ona zmieniła życie milionów dzieci
Source: kultura.gazeta.pl
