Koniec ery Daniela Craiga. Nadchodzi nowe otwarcie
Seria o Jamesie Bondzie wkracza w nową erę. Po odejściu Daniela Craiga, który przez pięć filmów wcielał się w rolę najsłynniejszego brytyjskiego agenta, cała branża filmowa i miliony fanów na świecie czekają na ujawnienie nazwiska kolejnego odtwórcy tej kultowej postaci.
Scenarzysta „Peaky Blinders” już wie, dla kogo pisze
Nad scenariuszem do 26. filmu o Bondzie pracuje Steven Knight, twórca „Peaky Blinders”, który już wie, kto zastąpi Craiga.
Jak przyznał Knight, świadomość, kto wcieli się w 007, znacząco wpłynęła na jego proces twórczy.
„To trochę ułatwia życie, gdy wiesz, kto to jest, ale musisz też pisać postać, nie aktora”
– wyznał scenarzysta podczas jednego z wywiadów.
Lowden, Elordi, Turner. Trzy twarze nowego Bonda
Wśród najczęściej wymienianych nazwisk pojawiają się Jack Lowden, Jacob Elordi oraz Callum Turner. Każdy z nich reprezentuje inne pokolenie i inny styl aktorstwa, co czyni wybór jeszcze bardziej intrygującym.
Jack Lowden zyskał ostatnio poparcie Gary’ego Oldmana, który współpracował z nim przy serialu „Kulawe konie”.Trzymam kciuki za Jacka– powiedział aktor o młodszym koledze. Czy Oldman naprawdę ma poufne informacje, czy też dzieli się jedynie własną oceną, nie jest wiadome.
Casting dekady. Dlaczego świat czeka na ten jeden ruch?
James Bond to rola, która wynosi aktora do elitarnego grona. Od Seana Connery’ego po Daniela Craiga, tylko sześciu aktorów miało okazję sportretować agenta 007 w oficjalnych produkcjach.
Ostatnie oficjalne ogłoszenie nowego Bonda miało miejsce ponad dwie dekady temu, w 2005 roku. Nic dziwnego, że atmosfera oczekiwania gęstnieje z każdym miesiącem. Przed producentami i twórcami filmu stoi zadanie nie tylko wybrania odpowiedniego aktora, ale także spełnienia oczekiwań widzów na całym świecie, którzy liczą na nową, świeżą wizję przygód agenta 007.
Tagi:James Bond
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24?
dodaj w Google
Source: www.rmf24.pl
