
Aktorka Judi Dench (fot. Jordan Pettitt/Press Association)/East News
W rozmowie z BBC Radio 4 podkreśliła, że pogarszający się wzrok znacząco ograniczył jej codzienne funkcjonowanie. Nie mogę być na scenie. Nie mogę już zagrać w sztuce. Nie mogę już zrobić filmu. Nie mogę już czytać – powiedziała.
Dench przyznała, że ma też trudności z rozpoznawaniem twarzy. Zdarza jej się podchodzić do niewłaściwych osób i „prawie je przytulać”, zanim zorientuje się, że popełniła pomyłkę.
Aktorka, znana m.in. z roli szefowej MI6 „M” w filmach o Jamesie Bondzie, ma za sobą ponad siedem dekad kariery teatralnej, telewizyjnej i filmowej. W 1999 roku otrzymała Oscara za drugoplanową rolę królowej Elżbiety I w filmie Zakochany Szekspir.
Mimo problemów ze wzrokiem nadal pojawia się publicznie i opowiada o życiu z chorobą. Zwraca uwagę, że ważną rolę odgrywa dla niej radio: „Radio zawsze było dla mnie ważne”.
W wywiadzie, udzielonym przed premierą jej wspomnień, Dench mówiła także o spotkaniach z wybitnymi postaciami świata kultury, ale i nie tylko. Wspominała m.in. zaproszenie na lunch od prawdziwego szefa MI6. Zapytana o to, kto jej zdaniem powinien wcielić się w kolejnego Bonda, odpowiedziała krótko: Nie wiem.
Aktorka nie kryła również swojej fascynacji twórczością Williama Szekspira. O sonetach autora mówi: Po prostu je uwielbiam.
Chodzi o ich rytm. To rytm twojego serca – dodała.
Source: www.rmf24.pl

