Joanna Chojnacka28 sierpnia 2026, 11:27
Najnowszy film Morgana Matthewsa to produkcja, która z zaskoczenia roztrzaskuje serce widza na kawałki. Obraz pozostawia z czymś więcej niż refleksją nad samym tytułem. Wymusza na nas poszukania w sobie odpowiedzi na wiele trudnych pytań.
Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google
“500 mil” to poruszający film drogi. Bardzo szczera i głęboko refleksyjna opowieść o rodzinie. Nastoletni Finn (Roman Griffin Davis, znany z “Jojo Rabbit”) i jego młodszy brat Charlie (Dexter Sol Ansell, “Rycerz siedmiu królestw”) uciekają z domu, by uniknąć rozdzielenia po rozstaniu rodziców. Ich celem jest dzikie zachodnie wybrzeże Irlandii oraz dom ukochanego dziadka Johna (“Bill Nighy”, “To właśnie miłość”) – ostatnia bezpieczna przystań w ich rozpadającym się świecie.
“500 mil” wzrusza, bawi i angażuje. Tu łatwo było przekroczyć granicę
Produkcja potrafi rozbawić i zaangażować. Ogromna w tym zasługa Malcolma Campbella, który stworzył wspaniały scenariusz do filmu na podstawie książki “Charlie and Me” Marka Lowery’ego. I nie chodzi tutaj o kulminacyjny moment historii, na który w napięciu czekamy przez cały seans. Raczej o emocje, bohaterów i ich relacje, które wypadają na ekranie bardzo autentycznie i naturalnie. W tak sentymentalnym kinie łatwo przekroczyć granicę manipulacji uczuciami widza. Tutaj ona nie występuje.
Każdą postać na ekranie jest niezwykle łatwo zrozumieć i utożsamić się z nią. Pewnie nie wszyscy widzowie znaleźli się w podobnej sytuacji co bohaterowie filmu, ale każdy z nas doskonale wie, czym jest samotność, odrzucenie, poczucie winy, potrzeba bliskości czy bezradność wobec swojego własnego smutku i złości.
Dlaczego na “500 mil” trzeba pójść do kina akurat 6 września?
Świetną reżyserię i bardzo dobrze napisany scenariusz uzupełnia tu gra aktorska. Boll Nighty kradnie każdą scenę lawirując między marudnym, złośliwym starszym panem, a uroczym dziadkiem. Trudnego zadania podjął się Dexter Sol Ansell. Aktorowi udało się oddać hałaśliwy sposób bycia Charliego w taki sposób, by widzowie nie odebrali jej jako coś irytującego i nie stracili do niego sympatii.
Polską premierę “500 mil” zaplanowano na 4 września, jednak film warto zobaczyć na wielkim ekranie dwa dni później. Polski dystrybutor produkcji Best Film ogłosił bowiem akcję “Twój bilet to 500 mil nadziei”. Firma zadeklarowała, że przekaże cały dochód z biletów na “500 mil” zakupionych 6 wrzesnia na działania statutowe Fundacji Słonie na Balkonie.
Fundacja Słonie na Balkonie od lat pomaga dzieciom i młodzieży w kryzysie psychicznym, zapewniając im m.in. bezpłatną psychoterapię, a także prowadząc telefon wsparcia dla rodziców i opiekunów. Każdy kupiony bilet na seans 6 września oznacza więc realne wsparcie – więcej godzin bezpłatnej terapii dla dzieci, które jej potrzebują.
W Polsce aż 630 tysięcy dzieci rocznie potrzebuje wsparcia psychologicznego. Jednocześnie na wizytę u psychologa dziecięcego czeka się średnio 265 dni, a na ponad 12 tysięcy dzieci i młodzieży przypada zaledwie jeden psychiatra dziecięcy.
- premiera filmowa
- film

Cytat dnia. Sylvester Stallone: Nie mam już zbyt wiele czasu. Jestem w wieku, w którym…
Nowy Bond coraz bliżej. To będzie jeden z tych sześciu aktorów
Pobił konkurencję w dobę. Nowy serial Netfliksa to “więcej niż kryminał”- <img src="https://bi.im-g.pl/im/f3/76/1f/z32991731H.jpg" alt='Rozpoczął w kinie nową erę, powraca po 35 latach. "Film idealny“‘ loading=”lazy”>
Rozpoczął w kinie nową erę, powraca po 35 latach. “Film idealny” 
10 książek, które każdy powinien znać. Od dekad mówi o nich cały świat
- 11:27
Bawi, porusza i rozrywa serce. Film trzeba zobaczyć właśnie tego dnia - 09:16
Curry miał 12 lat, gdy jego świat runął. “Czułem się bardzo samotny” - 07:00
Ten copiątkowy quiz sprawdzi twoją wiedzę z 13 różnych dziedzin! - 05:04
Cytat dnia. Marzena Kipiel-Sztuka: Nie jestem osobą wierzącą, więc nie mogę… - 20:16
Szokowała brutalnością i trafiła pod cenzurę. Film okazał się hitem
Source: kultura.gazeta.pl
