Joanna Chojnacka8 listopada 2026, 07:00
Najnowsza produkcja reżysera oscarowego “Birdmana” przyniosła setki milionów dolarów strat. Jeden z głównych aktorów, którzy pojawili się w filmie, obwinia za porażkę krytyków.
Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google
Alejandro González Iñárritu chciał nakręcić ambitną satyrę na nasze czasy. Zatrudnił do swojego projektu wielkie gwiazdy i mówi się, że zainwestował w film nawet 180 milionów dolarów bez kosztów marketingu. Tytuł zarobił niecałe 50.
Miał być hit. “Digger” to największa klapa w historii
“Digger” okazał się największą klapą w historii Hollywood. Szacuje się, że Warner Bros. stracił na filmie około 250 milionów dolarów. To większe straty od tych, które przyniosła “Wyspa piratów” z 1995 roku, “Zabójcze maszyny” z 2018 roku i “The Marvels” sprzed trzech lat. Jednak to nie koniec porażek obrazu. Film zbiera także koszmarne recenzje krytyków. Produkcja odnotowała jedynie 52 proc. świeżości na Rotten Tomatoes.
“Dwie godziny pretensjonalnego bełkotu” – pisze o filmie Michał Oleszczyk i ocenia go na jedną gwiazdkę na Filmwebie. “Dekadencki szajs. Pretensjonalny poziom meta. Nudny jak flaki z olejem. Oczywisty w swej groteskowości (…) Byłoby to nawet zabawne, gdyby nie było żałosne” – dodaje Michał Chudoliński. “Film sprawia przy tym wrażenie spóźnionego o kilka lat, nie wnosi nic nowego do myślenia o dzisiejszym świecie” – zaznacza Dawid Dróżdż z “Gazety Wyborczej”.
Wina krytyków?
Inarritu zadbał, by w jego projekcie roiło się od gwiazd. Tom Cruise miał tu zagrać rolę życia, obok aktora pojawiła się też Sandra Hüller, Jesse Plemons i John Goodman. Ten ostatni zabrał głos w sprawie sromotnej porażki “Diggera”. W podcaście “Happy Sad Confused” aktor stwierdził, że negatywny szum przed premierą filmu zniweczył szanse na sukces produkcji.
“Ludzie gadali. To bolało. Trochę nas to zabiło, zanim jeszcze film wszedł do kin. Nagłówki w stylu ‘to zarobi 5 dolarów’.To był dobry powód, żeby ludzie unikali tej produkcji” – mówił Goodman. “Jestem dumny z tego projektu. Świetnie się bawiłem na planie. To było bardzo dobrze spożytkowane pół roku” – dodał.
Przyznał również, że po wielu latach kariery nadal obchodzi go zdanie krytyków i publiczności.Jednak zauważył, że to nie pierwszy film, w którym wziął udział i okazał się klapą, a potem był ważny dla widzów.
- film
- tom cruise

Pazura o wierze i złu. “Największym sukcesem szatana jest to, że…”
Jako 30-latek nie miał włosów i zębów. Wyniki autopsji były szokujące
Rano na stoku, wieczorem włoskie dolce vita. Zimowy dzień w Południowym TyroluMATERIAŁ PROMOCYJNY
Bono wskazał najlepszego frontmana w historii. “Lepszy nie istnieje”
Cytat dnia. Anna Mucha: Pochodzę z klasycznej rodziny polskiej. Jeden alkoholik w domu, jeden…
- 07:00
Największa klapa w historii Hollywood. Setki milionów dolarów strat - 05:51
Cytat dnia. Dorota Chotecka: Wiem, co to jest szczęście. Nic mnie nie obchodzi, oprócz… - 15:20
Ojciec widział go w todze, matka w sutannie. On zrobił coś zupełnie innego - 13:13
Przeszedł do historii. 9 nominacji, 9 Oscarów i łącznie 23 nagrody - 08:59
Netflix wskrzesił legendę lat 80. i Polacy oszaleli. Wzrost o 375 proc.
Source: kultura.gazeta.pl

