David Lynch miał 5 książek, które lubił najbardziej. Dwie z nich to klasyki literatury
To były ulubione książki reżysera “Miasteczka Tiwn Peaks”. Jedną z nich Polacy znają na wskroś
Roksana Pamuła17 października 2026, 18:19
Był jednym z najwybitniejszych reżyserów w Hollywood, a większość jego produkcji przeszła do historii. Tworząc je, David Lynch inspirował się nie tylko kinem, lecz także książkami. Choć sięgał po nie chętnie i często, rzadko był w stanie przeczytać je od deski do deski. Ale dla tych kilku tytułów zrobił wyjątek, miały bowiem szczególne znaczenie zarówno dla jego życia, jak i kariery.
Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google
Każdy, kto choć trochę interesuje się kinem, Davida Lyncha zna doskonale. “Blue Velvet”, “Człowiek słoń”, “Mulholland Drive” i “Miasteczko Twin Peaks” to tylko kilka produkcji z jego bogatej filmografii, z czego za trzy pierwsze był aż czterokrotnie nominowany do Oscara. Ostatecznie zdobył statuetkę, honorową, w 2020 roku, 5 lat przez śmiercią, za całokształt swojej twórczości. Inspiracje czerpał zewsząd – z życia, sztuki, filmów i seriali innych reżyserów, a także z książek. Które z nich były jego ulubionymi? Jedną z nich my, Polacy, powinniśmy znać na wskroś.
Zobacz wideoPremiera książki – “Adam, syn Ozjasza. Adam Michnik w rozmowie z Jarosławem Kurskim”
Lynch osobiście wybrał książki do swojego klubu. To dzieło Kafki znalazło się wśród nich
W 2011 roku Lynch otworzył w Paryżu Silencio Club, miejsce, które było połączeniem klubu, sali koncertowej, mini-kina, galerii sztuki i biblioteki. Nie tylko sam je zaprojektował, lecz także zadbał o każdy najmniejszy detal – od wyboru muzyki, przez filmy, po książki, które były do dyspozycji gości. Wśród nich znalazło się 5 tytułów, które osobiście bardzo cenił, w tym “Przemiana” Franza Kafki.
To poruszające opowiadanie o samotności i utracie własnej tożsamości, które powstało pod koniec 1912 roku, a na księgarniane półki trafiło 3 lata później. Głównym bohaterem jest Gregor Sams, który pewnego poranka odkrywa, że zmienił się w ogromnego, odrażającego owada. Z tego powodu nie jest w stanie ani wykonywać obowiązków zawodowych, ani normalnie komunikować się z bliskimi. A ci, choć wcześniej mogli na nim bezgranicznie polegać, zaczynają traktować go jak ciężar.
Nie tylko klasyk Dostojewskiego. Lynch uwielbiał też autobiografię mistrza reżyserii
Reżyser o swojej fascynacji twórczością Fiodora Dostojewskiego wspominał kilkukrotnie. Szczególnie upodobał sobie “Zbrodnię i karę”, która zalicza się do kanonu lektur w polskich szkołach ponadpodstawowych. Opowiada o Rodionie Raskolnikowie, który jest przekonany, że wybitne jednostki mogą przekraczać granice moralne w imię wyższych idei. By to udowodnić, dopuszcza się morderstwa, ale zamiast triumfować, doświadcza wyrzutów sumienia i strachu. Chcąc zataić to, co się wydarzyło, popada w obłęd i przestaje odróżniać rzeczywistość od tego, co podpowiada mu wyobraźnia.
Pozycją, która Lyncha chwyciła za serce, była również autobiografia trzykrotnie nagrodzonego Oscarem Franka Capry “The Name Above the Title”. To on stworzył takie klasyki kina jak “To wspaniałe życie” i “Pani Smith jedzie do Waszyngtonu”, za sprawą których zyskał miano jednego z najwybitniejszych reżyserów złotej ery Hollywood. W książce opisał początki swojej kariery i drogę, jaką musiał pokonać, by znaleźć się na szczycie. Nie brakuje w niej opisów zarówno sukcesów, jak i porażek, chwil zwątpienia i kulis branży, która w tym czasie przeszła olbrzymią przemianę.
Poradnik o sztuce zachwycił Lyncha. Album fotograficzny wywarł na nim równie duże wrażenie
Oprócz tego na półce w klubie Lyncha zaszczytne miejsce zajęła książka “The Art Spirit” autorstwa Roberta Henriego. To poradnik o sztuce, który nie mieści się w ramach jednego gatunku literackiego. Jest bowiem zbiorem notatek, przemówień, wykładów, esejów i przemyśleń, a nawet listów autora. Jako malarz i jeden z przedstawicieli realizmu miejskiego zachęca w niej innych, by uważniej obserwowali świat i myśleli samodzielnie. Zwraca też uwagę na to, jak ważna jest autentyczność i postępowanie wbrew odgórnym regułom.
I tytuł ostatni, ale nie mniej ważny, to “Anonymous Photographs” Roberta Flynna Johnsona. To swego rodzaju album fotograficzny, zawierający przeszło 200 tajemniczych, historycznych zdjęć autorów, których tożsamość do dziś pozostaje nieznana. Powstały w różnych okresach, różna jest też ich tematyka, co czyni je wyjątkowymi, a przy tym pozostawia szerokie pole do interpretacji.
Lubisz czytać książki? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.

Netflix sięga po mroczną historię Polski. W głównej roli Borys Szyc- <img src="https://bi.im-g.pl/im/0f/f3/1e/z32455695H.jpg" alt='Kontynuacja "Dirty Dancing” to “mistrzostwo świata”. “Fantastyczna”‘ loading=”lazy”>
Kontynuacja “Dirty Dancing” to “mistrzostwo świata”. “Fantastyczna” 
Czy wiesz, gdzie wyrzucić karton po mleku, paragon czy fusy po kawie? Sprawdź się w naszym quizie!SUBSKRYPCJA- Polański o wierze. “Niektórzy znajdują pociechę w religii. W moim…”

Takiej Margaret Qualley jeszcze nie widzieliście. Zagrała rolę życia
- 18:19
To ulubione książki Davida Lyncha. Jedną z nich Polacy znają na wskroś - 18:00
Czy masz dobrą pamięć do twarzy? Rozwiąż quiz dla wychowanych w PRL-u - 17:06
Ktoś inny miał zagrać w “07 zgłoś się”. Rozważano dwie wielkie gwiazdy - 13:28
Dopasujesz imiona do postaci historycznych? Rakuszanka sprawi problem… - 12:29
“Z grawitacją nie wygrasz”. Te słowa legendy Hollywood dają do myślenia
Source: kultura.gazeta.pl

