Maciej Stuhr: To, co wydarzyło się przy produkcji ‘Lalki’, przeszło moje oczekiwania
“Spełnienie marzeń”. Gwiazdy nie kryły emocji na premierze “Lalki”
Justyna Bryczkowska30 września 2026, 12:31
– Na wielu planach filmowych w życiu byłem, ale to, co się stało naszym udziałem przy okazji tej produkcji, przeszło wszelkie moje oczekiwania i moje dotychczasowe doświadczenia. Było to olśniewające, zapierające dech w piersiach – podkreślił w rozmowie z Gazeta.pl Maciej Stuhr na uroczystej premierze “Lalki”.
Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google
28 września w Operze Narodowej odbyła się uroczysta premiera filmowej “Lalki”. Twórcy tej nowej ekranizacjipodkreślają, że to film, jaki w polskim kinie zdarza się raz na kilka dekad: epicki, pełen emocji, zrealizowany z imponującą scenografią, dopracowanymi w najdrobniejszych detalach kostiumami i charakteryzacją oraz prawdziwie gwiazdorską obsadą.
To nie puste słowa. W rolach głównych występują: Marcin Dorociński jako Stanisław Wokulski, gwiazda “Chłopów” – Kamila Urzędowska jako Izabela Łęcka oraz powracający na wielki ekran po 16 latach Marek Kondrat w roli Ignacego Rzeckiego. Na ekranie pojawiają się również m.in. Agata Kulesza, Maria Dębska, Krystyna Janda, Maja Komorowska, Maja Ostaszewska, Karolina Gruszka, Andrzej Seweryn. Cezary Żak, Borys Szyc, Mateusz Damięcki, Andrzej Chyra, Filip Pławiak, Maciej Stuhr i Dawid Ogrodnik. Wszyscy przybyli na premierę filmu, gdzie udało się nam z nimi chwilę porozmawiać. Relacja z wydarzenia w poniższym nagraniu:
Zobacz wideoTak było na premierze “Lalki”
“Każdy chciał tu być”. Gwiazdy zgodne na premierze “Lalki”
Jak udało się zebrać tak gwiazdorską obsadę na planie “Lalki”? – Od początku, kiedy szkicowałem sobie, jak ma wyglądać ten film, wiedziałem, że to musi być przekrój wspanialszych nazwisk, największych gwiazd, największych talentów polskiego kina. Po prostu wynotowywałem sobie wszystkich, których uwielbiam i których chciałbym widzieć i role dopasowywały się same. Liczyłem tylko, że każdy się zgodzi i udawało się prawie zawsze – opowiedział w rozmowie z Gazeta.pl producent filmu, Radosław Drabik.
To robiło wrażenie nawet na członkach obsady. Borys Szyc nie krył na premierze, że to był z licznych względów dla niego wyjątkowy projekt, ale najważniejsze było to, z kim miał okazję zagrać. – Stoi koło nas moja ukochana profesor Maja Komorowska. Spotkanie z nią, a rzadkie dla mnie w pracy, jest zawsze niezwykłym przeżyciem, bo ją kocham odkąd ją znam – podkreślił.
– Była naszą ukochaną panią profesor od scen. Robiliśmy z nią Szekspira, robiliśmy z nią Czechowa, pobiliśmy przepiękne spektakle w szkole teatralnej. Później byliśmy razem w Teatrze Współczesnym i to jest legenda. Bycie z nią na jednym planie, to jest ukoronowanie tego, co robię. Mimo że już nie jestem zapowiadającym się dobrze młodym aktorem, tylko już takim pod 50-tkę, to nadal czuję się trochę jak dziecko, kiedy ją widzę, jak taki właśnie jej student. Co jest przemiłe – zaznaczył z uczuciem odtwórca roli barona Krzeszowskiego.
Twórcy “Lalki” mogli też liczyć na niespodziewaną pomoc. Jak opowiedział nam na premierze Maciej Stuhr: – Ten casting wyglądał bardzo nietypowo, ponieważ w moim przypadku wszystko zaczęło się i skończyło na postaci pana Marka Konrada, którego uwielbiam. Jestem jego fanem od wielu lat. Pochwalę się, że jestem też jego znajomym, ale nigdy z wiadomych powodów nie miałem okazji z nim współpracować – wprowadził nas w kulisy swojego castingu do “Lalki”.
– Więc jak zadzwonił telefon, czy ja bym do roli doktora Szumana się nie przymierzył, to zaraz potem zadzwonił Marek i powiedział, żebym się długo nie zastanawiał, bo on nie po to wraca, żeby się ze mną nie spotkać. To było super miłym doświadczeniem i tak klamka zapadła w przeciągu 30 sekund – skwitował Stuhr.
– Każdy po prostu chciał tu być, wziąć w tym udział i poczuć się częścią tego wydarzenia. Ze względu na jej autora i ze względu na niespotykany w polskim kinie rozmach (…) Dla mnie wielką atrakcją i szczęściem było to, żeby z panem Markiem wystąpić w kilku scenach w jednym kadrze. Jest to spełnienie moich marzeń – podkreślił jeszcze raz w rozmowie z Gazeta.pl Maciej Stuhr na premierze “Lalki”.
Reżyserka Kinga Dębska, prywatnie mama Marii Dębskiej, która fenomenalnie gra w tej ekranizacji panią Wąsowską, na planie “Lalki” pojawiła się gościnnie jako aktorka. W kilku scenach możemy ją zobaczyć jako baronową Rzeżuchowską.
Na premierze nie ukrywała dumy z córki. – Marysia jest magnetyczna. Ma coś takiego, czego się chyba nawet nie da zagrać. Ma wewnętrzną siłę, magnetyzm, prawdę. Na nią chce się po prostu patrzeć. Bardzo się cieszę, że niedługo będę miała z nią projekt i będę mogła sobie z nią popracować, ale chwilowo jestem dumna z roli u innych reżyserów – mówiła w rozmowie z Gazeta.pl Dębska z zadowoleniem.
Z uznaniem wypowiedziała się też o reżyserze “Lalki”, Macieju Kawalskim: Myślę, że to jest po prostu taka sytuacja, że jakbym była na jego miejscu, to nie wiem, czy by pampersa nie nałożyła. Ogromna odpowiedzialność spoczywa na jego plecach, ale bardzo mu kibicuję i bardzo się cieszę, że wzięłam udział w tej produkcji – podkreśliła Kinga Dębska.
Filmowa “Lalka” wchodzi do kin 30 września.
- borys szyc
- lalka
- maciej stuhr

Do Republiki trafił z TVP, teraz odchodzi. “Powodów nie będę komentował”- Agata Kulesza: Nie grałam wielu takich ról. Jestem bardzo podekscytowana

Ponad 800 tys. zł w jeden dzień. Wszystko zaczęło się od tego wydarzeniaMATERIAŁ PROMOCYJNY, 18+- Cytat dnia. Kulesza: Człowiek może albo utknąć w problemach, albo…
- “Spełnienie moich marzeń”. Stuhr o spotkaniu z Markiem Kondratem
- 12:02
Szybka Piątka. W tym quizie wiedzy ogólnej 3/5 to prawdziwy wyczyn - 08:51
Twierdził, że “jest chuda i niezdolna”. Potem została jego żoną - 07:00
Cośrodowy quiz. Przyłapiemy cię na braku elementarnej wiedzy? - 06:00
Stallone przeżył w dzieciństwie piekło. Ojciec bił go i kopał - 04:23
Życzenia na Dzień Chłopaka, które wywołają uśmiech. Wystarczy kilka słów
Source: kultura.gazeta.pl

