Dostał rolę Szarika po tym, jak oblał inny test. Najbardziej upodobał sobie jednego aktora
Roksana Pamuła20 września 2026, 07:28
Prawie 60 lat temu do emisji trafił pierwszy odcinek serialu “Czterej pancerni i pies”. Oto historia czworonożnego aktora, który trwale zapisał się na kartach historii polskiej telewizji jako Szarik.
Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google
25 września 1966 roku odbyła się premiera serialu “Czterej pancerni i pies” w reżyserii Konrada Nałęckiego, którego scenariusz powstał na podstawie powieści Janusza Przymanowskiego o tym samym tytule. Przez kolejne cztery lata widzowie tłumnie gromadzili się przed telewizorami w godzinach emisji, by śledzić losy załogi czołgu “Rudy 102” i ich czworonożnego kompana, Szarika. Dziś produkcja jest dostępna na stronie vod.tvp.pl.
Aktorem był wymarzonym. Tak Trymer trafił na plan
Bez wątpienia to właśnie Szarik grał w produkcji pierwsze skrzypce i przyciągał przed ekrany ogromną publikę. Owczarek niemiecki miał tak naprawdę na imię Trymer i należał do komendy na Żoliborzu w Warszawie. To właśnie tam zwrócił uwagę tresera pułkownika Franciszka Szydełko. Jak na dużego psa, mierzył bowiem aż 62 cm wysokości w kłębie i ważył 36 kilogramów, miał łagodne usposobienie. – Od razu przypadliśmy sobie do serca – wspominał. Opiekujący się nim milicjanci oddali go do produkcji, bo pies został odsunięty od służby. Nie podołał podczas egzaminów z tropienia.
Zobacz wideoW “Znachorze” zagrały problematyczne róże. Trzeba było po nie jechać aż do Warszawy
Początki na planie nie były jednak dla niego łaskawe. Z czasem przyzwyczaił się do nowego otoczenia i ludzi. Szczególnie upodobał sobie Wiesława Gołasa, serialowego Czereśniaka, który dokarmiał go różnymi przysmakami, a w przerwach od zdjęć umilał mu czas zabawą. – Na psa służbowego Trymer się nie nadawał, za to jako pies filmowy był wspaniały, lepszego ze świecą szukać. Gdy przyjeżdżałem na plan, z miejsca wskakiwał na czołg i czekał na zadania aktorskie. Reżyser czasem musiał jego zapał temperować: “Trymer, teraz nie grasz, później tu przyjdź”. Praca z tym czworonogiem była samą przyjemnością – opowiadał Szydełko.
Serialowy Szarik o mały włos stracił życie podczas zdjęć
Wbrew pogłoskom na planie “Czterech pancernych i psa” nie było trzech psów, a tylko dwa czworonogi, z czego to Trymer zagrał w większości scen. Wyjątkiem była ta, w której musiał zeskoczyć z płonącego budynku. Wtedy po raz pierwszy i ostatni miał dublera o imieniu Atak.
Decyzję o zastąpieniu go podjęto po dramatycznej sytuacji, z której owczarek cudem uszedł z życiem. Gdy płynął przez Wisłę, pirotechnicy odpalili materiały wybuchowe, by stworzyć na ekranie iluzję bombardowania. W pewnym momencie zwierzę zniknęło wszystkim z oczu. Wybuchła panika, ekipa była przerażona. Okazało się, że zaczepił się o gałęzie powalonych konarów drzew. – Trymer ciężko oddychał, reżyser Nałęcki przerwał kręcenie do popołudnia, żeby psisko doszło do siebie – wspominał pułkownik.
Ostatni klaps na planie serialu padł w 1970 roku. Wówczas Franciszek Szydełko obrał sobie za cel znalezienie domu, w którym Trymer będzie mógł dożyć spokojnej starości. Trafił na ludzi, z którymi błyskawicznie znalazł porozumienie. Był otoczony opieką i niczego mu nie brakowało. Pod koniec życia stracił jednak wzrok, później także słuch, a ostatecznie doznał paraliżu tylnych kończyn. Właściciele dzielnie opiekowali się nim do ostatnich chwil, choć weterynarze sugerowali, by skrócić mu cierpienie. Trymer odszedł śmiercią naturalną pod koniec 1979 roku. Miał wówczas 16 lat.

Cytat dnia. Weronika Rosati: Do miłości się nikogo nie zmusi. Jak facet nie wróci, to trzeba…
To ulubiony film reżysera “Ojca chrzestnego”. Stworzył go Polak
Wrzesień miesiącem profilaktyki. Nie okładaj zdrowia na jutroOGŁOSZENIE PŁATNE
“To jedyna moja komedia, która doprowadziła mnie do płaczu”
Nie przyjął roli w serialu Barei, potem żałował. Powód decyzji zaskakuje
- 19:54
5 najlepszych książek fantasy XXI wieku. Pierwsze miejsce może zaskoczyć - 17:31
To ulubione filmy Lyncha. Jeden stworzył reżyser z Suchej Beskidzkiej - 16:04
Wśród płomieni przeżyła pierwszy pocałunek. “I pewnie ostatni” – myślała - 16:00
Quiz filmowy. Sprawdź, czy rozpoznasz najwybitniejszych aktorów PRL-u? - 14:16
Tyle Wilki biorą za jeden koncert. Mowa o naprawdę grubych tysiącach
Source: kultura.gazeta.pl

