Cytat dnia. Jan Nowicki o podziałach Polaków. ‘W religii i naszym Kościele upatruję największe…’
Cytat dnia. Jan Nowicki: W religii i naszym Kościele upatruję największe przewinienie dotyczące…
Katarzyna Świderek16 września 2026, 05:14
Jan Nowicki miał opinię człowieka, który mówił bez ogródek, również wtedy, gdy poruszał drażliwe tematy. W jednej z rozmów bardzo ostro ocenił polski Kościół i jego rolę w podziałach społecznych. Jednocześnie zaznaczył, że jego krytyka nie oznacza odrzucenia Boga i samej wiary.
Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google
Jan Nowicki przez dziesięciolecia był jedną z najbardziej charakterystycznych postaci polskiego kina i teatru. Poza ekranem również potrafił przyciągać uwagę, ponieważ w wywiadach otwarcie przedstawiał własne poglądy. Nie unikał rozmów o śmierci, starości, religii ani sytuacji w Polsce. Szczególnie mocno wypowiadał się o Kościele i roli, jaką jego zdaniem powinien odgrywać w społeczeństwie.
Zobacz wideoHajduk o zmianach po odejściu Dobrzyńskiej z “PnŚ”. Ależ słowa o Nowickim!
Jan Nowicki bardzo ostro ocenił rolę Kościoła. Wyjaśnił, co jego zdaniem prowadziło do podziałów
Wypowiedź pochodzi z rozmowy Jana Nowickiego z Mateuszem Kudłą, opublikowanej 15 czerwca 2020 roku w Magazynie TVN24. Wywiad ukazał się pod tytułem “Nie jestem pacjentem pierwszego ryzyka. Jan Nowicki w rozmowie z Mateuszem Kudłą”. Był to okres pierwszych miesięcy pandemii koronawirusa, a aktor miał wówczas 80 lat. Rozmowa dotyczyła jednak znacznie szerszych spraw. Nowicki opowiadał o swoim życiu, starości, śmierci, Polsce i własnym spojrzeniu na otaczającą go rzeczywistość. W pewnym momencie temat zszedł również na religię i Kościół. Wtedy aktor powiedział: “W religii i naszym Kościele upatruję największe, ale to największe przewinienie dotyczące tego, że zostaliśmy podzieleni. To Kościół powinien zrobić wszystko, żebyśmy wspólnie trzymali się za ręce. Kościół, który nie robi w tym kierunku nic, a jeszcze podżega nas do nienawiści, tak naprawdę za chwilę będzie świecił pustkami… Nie, kościoły będą. Dlatego, że Bóg piękny, marzenie o nim jest wspaniałe. Tylko trzeba przeselekcjonować albo wyrzucić w ogóle tych pośredników. Wiesz, trzeba to wszystko wywalić”.
W tej wypowiedzi Nowicki mówił przede wszystkim o swoim rozczarowaniu tym, jak instytucja, która kojarzyła mu się ze wspólnotą, funkcjonuje w życiu społecznym. Uważał, że wiara powinna dawać ludziom coś, co pozwala być razem mimo różnic, a nie stawać się kolejnym powodem konfliktów. Nie odrzucał przy tym duchowości ani potrzeby wiary. Krytycznie patrzył na ludzi i struktury, które jego zdaniem przesłaniały jej właściwy sens. Można odczytać jego słowa także szerzej. Nowicki zwracał uwagę na sytuację, w której człowiek traci zaufanie do instytucji, ale niekoniecznie do wartości, które ona reprezentuje. Dla aktora kryzys Kościoła nie musiał więc oznaczać kryzysu wiary, lecz kryzys zaufania do jego przedstawicieli. To właśnie w tym tkwił główny sens jego wypowiedzi.
Jan Nowicki został legendarnym Wielkim Szu, ale jego dorobek był znacznie większy. Aktorstwo, rodzina i życie prywatne tworzyły barwną historię
Jan Nowicki urodził się 5 listopada 1939 roku w Kowalu na Kujawach. Swoje zawodowe życie związał przede wszystkim z Krakowem. Ukończył tam szkołę teatralną, a następnie przez wiele lat występował w Starym Teatrze. Z czasem stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorów swojego pokolenia. Ogromną popularność przyniosło mu kino. Dla szerokiej publiczności jedną z najbardziej pamiętnych postaci stworzonych przez Nowickiego został tytułowy bohater filmu “Wielki Szu” Sylwestra Chęcińskiego z 1982 roku. Zagrał doświadczonego szulera, który po wyjściu z więzienia ponownie wchodzi w świat karcianych rozgrywek. Kreacja okazała się tak charakterystyczna, że dla wielu widzów nazwisko Nowickiego do dziś kojarzy się właśnie z tym filmem.
Jego dorobek był jednak znacznie bogatszy. Wystąpił między innymi w “Sanatorium pod Klepsydrą” Wojciecha Jerzego Hasa, “Spirali” Krzysztofa Zanussiego oraz “Magnacie” Filipa Bajona. Przez lata łączył pracę przed kamerą z występami teatralnymi. Charakterystyczny głos, sposób mówienia i ekranowa osobowość sprawiały, że trudno było pomylić go z innym aktorem.
Życie prywatne Jana przez lata wzbudzało zainteresowanie mediów. Aktor był ojcem dwojga dzieci z różnych związków. Jego syn Łukasz, którego matką jest lekkoatletka Barbara Sobotta, również wybrał aktorstwo, a z czasem zdobył popularność także jako prezenter telewizyjny. Nowicki miał również córkę Sajanę ze związku z węgierską reżyserką Mártą Mészáros, z którą był związany przez wiele lat. W późniejszym okresie jego życie uczuciowe także trafiało na pierwsze strony gazet. W 2009 roku poślubił Małgorzatę Potocką, jednak ich małżeństwo zakończyło się rozwodem. Kilka lat później związał się z Anną Kondratowicz. Para pobrała się w 2017 roku i pozostała razem aż do śmierci aktora w 2022 roku.
- Cytat dnia. Jan Nowicki: W religii i naszym Kościele upatruję największe przewinienie dotyczące…
- To nie <a href="https://warsaw.today/to-nie-jest-<a href="https://warsaw.today/ta-ksiazka-od-lat-czeka-na-ekranizacje-czytelnicy-juz-wybrali-kto-ma-zagrac/” title=”Ta książka od lat czeka na ekranizację. Czytelnicy już wybrali, kto ma zagrać”>ekranizacja-lalki-sprawdzilysmy-czy-tworcy-serialu-netfliksa-poszli-za-daleko/” title=”To nie jest ekranizacja "Lalki". Sprawdziłyśmy, czy twórcy serialu Netfliksa poszli za daleko”>jest ekranizacja “Lalki”. Czy twórcy Netfliksa poszli za daleko?

Daniel Olbrychski o władzy. “Rządzą nami ludzie podli, a inteligenci…”
Czytelnicy wskazali najlepszego Złego. Wybrali idealną obsadę i reżysera
Hollywoodzka gwiazda obejrzy “Lalkę” Netfliksa. Skąd zna powieść Prusa?
- 17:00
Pamiętasz, jak na imię miała Łęcka? Quiz sprawdzi, jak dobrze znasz “Lalkę”. 13/13 tylko dla mistrzów - 14:34
Zagrał w kultowym serialu, a później pracował na budowie. “Było mi przykro” - 13:18
Dwa nazwiska, jedno imię. Pytamy tylko o polskie aktorki. 12/12 dla najlepszych - 12:41
Ruszają zdjęcia do ekranizacji kultowej powieści. Tyle płacą za dzień - 07:00
Przekrojowy quiz cośrodowy dla tęgich głów. Większość odpada na starcie
Source: kultura.gazeta.pl
