Joanna Chojnacka21 sierpnia 2026, 11:05
Chrześcijański zespół metalowy złożył pozew przeciwko Netfliksowi. Zarzuca platformie naruszenie prawa do zarejestrowanego znaku towarowego. Platforma odpowiedziała na listę oskarżeń.
Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google
Film “K-popowe łowczynie demonów” pojawił się na Netfliksie 20 czerwca 2025 roku i podbił serca całego świata. Animowana historia o trzech członkiniach tytułowego girlsbandu, które prowadzą podwójne życie (oprócz występowania na scenie tępią też demony) do końca roku została najchętniej oglądanym tytułem oryginalnym w historii Netfliksa i otrzymała dwa Oscary.
Chrześcijański zespół metalowy pozwał Netfliksa
Popularność tytułu oraz ścieżki dźwiękowej z filmu jest tak ogromna, że Netflix ogłosił trasę koncertową która “w spektakularny sposób ożywi elementy filmu”. Kpop Demon Hunters Tour ma objąć aż 150 miast i ruszyć w 2027 roku. Sprzedaż biletów na koncerty jeszcze nie wystartowała, nie potwierdzono także, czy na scenie pojawią się artystki, które użyczyły głosów głównym bohaterkom. Niestety sukces “K-popowych łowczyń demonów” dla niektórych okazał się problematyczny.
Chrześcijański zespół metalowy Demon Hunter złożył pozew przeciwko Netfliksowi oraz AEG Presents (współorganizator koncertów). Członkowie grupy oskarżają platformę o naruszenie praw do nazwy ich zespołu. Chociaż Demon Hunter to nie to samo co “Kpop Demon Hunters”, artyści uważają, że film Netfliksa naruszył ich własność intelektualną.
Mylą produkcję z zespołem metalowym. Proszą o zwrot pieniędzy za bilety
Jak podaje serwis Variety, pozew w imieniu muzyków wniosła firma Hyde Lane, która zarzuca twórcom hitu Netfliksa naruszenie ich zarejestrowanego znaku towarowego oraz nieprzestrzeganie zasad uczciwej konkurencji. Zespół zażądał procesu z udziałem ławy przysięgłych, odszkodowania karnego oraz zakazu dla Netfliksa do używania nazwy “Kpop Demon Hunters”
Demon Hunters to grupa metalowa założona w 2000 roku, która do dziś wydaje albumy i aktywnie koncertuje. Zdaniem zespołu tytuł filmu Netfliksa jest na tyle podobny do nazwy, którą wykorzystuje kapela, że doprowadza to do licznych pomyłek i nieporozumień.
W pozwie zespół podał przykłady problemów, które zdaniem muzyków spotkały ich z winy Netfliksa. W lutym Demon Hunter otrzymał maila, w którym mężczyzna domagał się zwrotu pieniędzy za bilety na ich koncert. W wiadomości pisał, że wydał 500 dolarów na wejściówki dla siebie i swoich córek, ponieważ był przekonany, że kupuje bilety na koncert filmowego girlsbandu.
Netflix odpowiada na zarzuty metalowego zespołu
To jednak nie koniec trudności, z jakimi ma zmagać się Demon Hunter. Zespół przytoczył historię, w której stacja CBS wysłała maila na skrzynkę zespołu z prośbą o wywiad odnośnie nagrodzonej Oscarem piosenki z “K-popowych łowczyń demonów”. Grupa podkreśla, że pomyłki to nie wszystko.
Zdaniem muzyków wyszukanie koncertów oraz merchu Demon Hunter jest utrudnione, ponieważ wyniki wyszukiwarek internetowych priorytetowo pokazuja pod hasłem informacje o filmie Netfliksa. Artyści podkreślają, że sytuacja generuje w zespole realne straty finansowe.
Zdaniem muzyków dodanie słów “Kpop” przed “Demon Hunters” nie eliminuje “prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd”, ponieważ “kpop” jest terminem zbyt ogólnym. “Mówiąc wprost, Netflix nie ma prawa używać znaku towarowego ‘Kpop Demon Hunters’ tak samo, jak nie ma prawa promować artystów, koncertować i sprzedawać produktów oznaczonych jako ‘Kpop Black Sabbath’, ‘Kpop U2’ lub ‘Kpop Metallica'” – czytamy w pozwie.
“Te oskarżenia są bezpodstawne.Netflix stworzył globalny fenomen nagrodzony Oscarem, który inspiruje fanów na całym świecie swoją porywającą muzyką, fabułą i postaciami. Z niecierpliwością czekamy na możliwość obrony w tej sprawie” – skomentował sytuację rzecznik prasowy Netfliksa w rozmowie z Variety.

Zagraniczni krytycy zmiażdżyli polski film. “Strata czasu”
Cugowski wprost o niewierności. “Pewnie, że zdradzałem, przecież to…”
Fani Open’era zachwyceni ogłoszeniem. Zero narzekania: “news dnia”
Najlepsza ścieżka dźwiękowa w historii kina. Pokonała “Purple Rain”
Polski serial z Dorocińskim to jazda bez trzymanki. Tylko 12 odcinków
- 05:13
Cytat dnia. Marcin Bosak: Przypadek to chytry sposób Pana Boga na to, żeby… - 18:01
Stworzył hit, gdy miał zaledwie 17 lat. “Zakręciła mi się łza w oku” - 17:04
Masz dobrą pamięć do twarzy? Ciekawe, czy rozpoznasz te aktorki PRL-u - 12:00
Szybka Piątka. Poradzisz sobie z pytaniami z biologii, sportu i technologii? - 10:15
“The Crown” zawdzięcza sławę. Nie każdy wie, że ma polskie korzenie
Source: kultura.gazeta.pl
