Matkę nazywała ‘panią’, potem dla kariery porzuciła syna. ‘Dorastał beze mnie’
Roksana Pamuła22 sierpnia 2026, 07:34
Nie miała łatwego życia. Choć w PRL-u Kasia Sobczyk uchodziła za jedną z największych gwiazd rodzimej estrady, sukces kosztował ją wiele wyrzeczeń i trudnych decyzji. Jedną z nich była rozłąka z jedynym synem.
Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google
Kasia Sobczyk, a właściwie Kazimiera, przyszła na świat 21 lutego 1945 roku w Tyczynie na Podkarpaciu. Gdy miała zaledwie osiem miesięcy, jej rodzice postanowili wyjechać na Ziemie Odzyskane, oddając ją pod opiekę krewnych. Rozłąka, w szczególności ta z mamą, zaważyła na jej całym życiu. Nie tylko nie chciała do niej wrócić, lecz także nazywała ją “panią”. Dopiero po kilku spędzonych wspólnie tygodniach na nowo obdarzyła ją zaufaniem i wspólnie wyruszyły na Pomorze, a konkretnie do Koszalina, w którym spędziła dzieciństwo oraz młodość.
Jakie piosenki śpiewała Kasia Sobczyk? Choć lata mijają, to ich popularność nie
Muzyką pasjonowała się od dziecka, ale na profesjonalnej scenie zadebiutowała dopiero jako 16-latka. Początkowo występowała w amatorskiej grupie Biało-Zieloni, nieśmiało próbując swoich sił jako solistka. Przełomem był dla niej Festiwal Młodych Talentów organizowany w Szczecinie w 1963 roku, w którym zakwalifikowała się do tzw. Złotej Dziesiątki. Kilka miesięcy później dołączyła do zespołu Czerwono-Czarni i wystąpiła po raz pierwszy w Opolu, śpiewając kultowy utwór “O mnie się nie martw”. Niedługo potem zachwyciła też w Sopocie, co zaowocowało propozycją rocznego kontraktu w Paryżu, z którego z miłości do ówczesnego ukochanego postanowiła zrezygnować.
Byłam bardzo młoda, zakochana, nie zawsze pewna swego losu w życiu osobistym. Myślałam, że jak wyjadę do Paryża bez mojej miłości, to cały świat się zawali
– przyznała na łamach książki “Gdybyśmy byli kloszardami” Janusza Kopcia. W innej rozmowie wyjawiła natomiast, że straszono ją koniecznością “płacenia swoją niewinnością”, co jeszcze bardziej ją zniechęciło. Ta decyzja nie odbiła się jednak negatywnie na jej karierze. Przeciwnie. Regularnie koncertowała, zarabiając, jak na tamte czasy, niemało. – Nie miałam powodu do narzekań – twierdziła. Wydawała przebój za przebojem, w tym takie piosenki jak “Nie bądź taki szybki Bill” i “Biedroneczki są w kropeczki”.
Zobacz wideoIzabela Trojanowska o młodych wokalistkach. Największą jej uwagę przykuwa Sara James
Wyjechała do USA, syna oddała znajomym. Sobczyk do końca walczyła, by jej wybaczył
Sukcesy od czasu do czasu przeplatały się z problemami, a z jednym z największych musiała się zmierzyć już na początku kariery. To wtedy jej występ w Sopocie został odwołany, bo “ktoś puścił plotkę, że przerwała ciążę”. – Podobno płakała jak bóbr – mówił Krzysztof Dzikowski. Choć wtedy wypierała się tego, siedem lat po jej śmierci ujawniono, za jej wcześniejszą zgodą, że faktycznie u progu dorosłości spodziewała się dziecka młodego saksofonisty, w którym była do szaleństwa zakochana.
– Zabiłam. (…) Zaprowadził mnie do lekarza i usunęliśmy tę ciążę – przyznała w wywiadzie Kopciowi. – Byłam w takiej rozpaczy, płakałam dzień i noc, gorączkowałam, umierałam prawie. Ale Bóg pozwolił mi przeżyć – wspominała, dodając, że to zrujnowało jej miłość do muzyka. Szczęście odnalazła dopiero u boku kolegi po fachu i kompozytora Henryka Fabiana Sawickiego, którego w 1966 roku poślubiła.
Doczekali się syna Sergiusza, ale to kariera była ich priorytetem, a nie rodzina. Gdy chłopiec miał niespełna pół roku, oddali go pod opiekę znajomych, a sami wyruszyli w trasę koncertową po USA. – Dorastał beze mnie – przyznawała później. Po rozpadzie małżeństwa wokalistka zawitała na chwilę do Polski, a potem wyprowadziła się do Chicago, gdzie zarabiała na chleb jako sprzątaczka i pokojówka. Do ojczyzny wróciła na stałe dopiero w 2008 roku, po tym jak zdiagnozowano u niej nowotwór.Zmarła w lipcu 2010 roku w hospicjum, tydzień po pojednaniu z synem.

Zagraniczni krytycy zmiażdżyli polski film. Piszą o nudzie i chaosie
Cugowski wprost o niewierności. “Pewnie, że zdradzałem, przecież to…”- <img src="https://bi.im-g.pl/im/e6/92/1e/z32056550H.jpg" alt="Open'er ogłosił headlinera. Zachwyt w komentarzach: "Grubo", "news dnia"” loading=”lazy”>
Open’er ogłosił headlinera. Zachwyt w komentarzach: “Grubo”, “news dnia” 
Serial z Dorocińskim to jazda bez trzymanki. Robi widzom wodę z mózgu
Netflix ogłosił 4. sezon “1670”! Pierwszy taki przypadek w historii
- 20:29
Najlepsza ścieżka dźwiękowa w historii kina. Pokonała “Purple Rain” - 18:01
Miał 17 lat, gdy stworzył światowy przebój. Dziś to rockowy gigant - 17:04
Masz dobrą pamięć do twarzy? Ciekawe, czy rozpoznasz te aktorki PRL-u - 12:00
Szybka Piątka. Poradzisz sobie z pytaniami z biologii, sportu i technologii? - 10:15
Zagrała księżną Dianę i świat oszalał. W żyłach aktorki płynie polska krew
Source: kultura.gazeta.pl
