Oscarowy film doprowadził Więckiewicza do łez. I to wiele razy
Roksana Pamuła12 września 2026, 07:32
Nie każdy film potrafi poruszyć Roberta Więckiewicza. Jest jednak jeden tytuł, do którego aktor wracał już kilka razy.
Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google
Robert Więckiewicz był jeszcze studentem wrocławskiej filii szkoły teatralnej w Krakowie, gdy w 1991 roku zadebiutował na scenie. Dwa lata później po raz pierwszy pojawił się na ekranie, tym samym rozpoczynając profesjonalną karierę. Dziś ma miano jednego z najlepszych aktorów w kraju i takie tytuły na koncie jak “M jak miłość”, “Fala zbrodni“, “Vinci”, “Dom zły”, “Różyczka”, “Ślepnąc od świateł” oraz “Wzgórze psów”. Jest także zagorzałym kinomanem i to fascynacja filmami nakłoniła go do spróbowania swoich sił w tej branży.
Więckiewicz wskazał film, który niezmiennie go wzrusza. Płakał na nim kilkukrotnie
Mimo napiętego grafiku Więckiewicz znajduje czas, by nadrabiać serialowe i filmowe zaległości. W jednym z wywiadów dla Filmwebu wyjawił, że choć obejrzał wiele produkcji, to niewiele z nich potrafiło go naprawdę wzruszyć. Są jednak takie tytuły, które doprowadzają go do łez bez względu na to, ile razy je widział. Do tej listy zalicza się uhonorowany Oscarem francusko-włoski dramat z 1988 roku. – Taki film, na którym płakałem, no już chyba z sześć albo siedem razy, zawsze w tych samych momentach, to jest “Cinema Paradiso” – wyznał.
Dodał, że gdy oglądał go po raz trzeci lub czwarty, zupełnie nie potrafił powstrzymać emocji. – To już było nie do opanowania, właściwie płakałem od początku, bo wiedziałem, co będzie dalej – opowiadał. Przyznał, że ma w nim kilka absolutnie ulubionych momentów, które za każdym razem wywołują w nim ogromne poruszenie. – Nawet teraz drży mi głos – zauważył.
Zobacz wideoAdamczyk: Liznąłem doświadczeń w amerykańskim kinie i zacząłem je stosować na polskim gruncie
Za ten film Meryl Streep dostała nominację do Oscara. Oglądając go, Więckiewicz zalał się łzami
Okazuje się, że dzieło wyreżyserowane przez Giuseppe Tornatore nie jest jedynym, które w ten sposób wpływa na Więckiewicza. Na liście filmów, które zafundowały mu emocjonalny rollercoaster, znalazł się kultowy melodramat “Co zdarzyło się w Madison County”.Stworzył go w połowie lat 90. Clint Eastwood, który zagrał w nim także główną rolę, tworząc na ekranie duet z Meryl Streep.
– Jest taki moment, kiedy ona siedzi w tym samochodzie, on jest na tych światłach przed nią. I ona siedzi, i trzyma już za klamkę, a on tam poprawia jeszcze tę maskotkę, którą dostał – opowiadał, pomijając oczywiście najistotniejsze fragmenty, by nie spojlerować tym, którzy jeszcze nie wiedzieli tego filmu. Przyznał, że to właśnie ten moment niezwykle go wzrusza. – I tutaj już nie wytrzymuje i po prostu są potoki łez i szlocham strasznie mocno – wyjawił.

Zafundował jej emocjonalny rollercoaster. Mówi, że już go nie obejrzy
“Miłość jest…”. Andrzej Seweryn mówi o uczuciach, rodzinie i błędach
Magdalena Cielecka o życiowym spełnieniu bez lukru. Padły mocne słowa- Nie ma lepszego festiwalu. Gdy polski zespół zaczął grać, zaniemówiłam

Republika wpłaciła 2 mln na koncesję. KRRiT nadal mówi o zaległościach
- 07:32
Oscarowe dzieło doprowadziło Więckiewicza do łez. I to aż 7 razy - 07:26
Obiecywała odchudzanie poprzez wiarę. HBO nakręciło o niej serial - 07:00
Quiz weekendowy. Prymus odpowie na te 11. pytań. Wynik 5/11 to sukces! - 05:21
Nie wystarczy lojalność i wsparcie. Boczarska wskazała, co ją przyciąga - 18:11
Bemowo przeprasza po koncercie. W tle umowa na ćwierć miliona złotych
Source: kultura.gazeta.pl
